Jak pan ocenia ?zarządzanie kadrami ?w służbie cywilnej?

Zbigniew Bartoń: ?Przede wszystkim brak ?w nim jednolitości. Każdy urząd jest osobnym pracodawcą, u którego obowiązują inne zasady.

Sytuację miało zmienić zarządzenie w sprawie standardów zarządzania zasobami ludzkimi. Nałożyło wiele obowiązków na urzędy, ale nie wszystkie się z nich wywiązały. ?Tak wynika z raportu zamieszczonego na stronie Kancelarii Premiera. Niepokoi, że wobec odpowiedzialnych za uchybienia nie są wyciągane żadne konsekwencje. Wprowadza się zasady ?i toleruje to, że nie są przestrzegane.

Nie można godzić się na przykład na to, że 53 proc. urzędów nie wdrożyło systemu bieżącej informacji zwrotnej.

Co więc należy zrobić?

W urzędach, które wypadły w badaniu najgorzej, przeprowadzić kontrole, a dyrektorów pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Co więcej, sam raport jest niemiarodajny.

Dlaczego pan tak sądzi?

Ankiety przeprowadzono tylko w urzędach, w których jest dyrektor generalny. W administracji skarbowej, która zatrudnia 50 tys. osób, badania nie przeprowadzono. A to w skarbówce spotykamy się najczęściej z nieprawidłowościami. To tam wypracowuje się np. najwięcej nadgodzin.

Nikt też nie sprawdzał, czy to, co deklarowały urzędy, jest zgodne ze stanem faktycznym. Pytania w ankietach można też różnie interpretować. Stąd stosunkowo dobre wyniki – aż 92 proc. urzędów ma opracowane zasady przyznawania nagród. Aby jednak zaznaczyć w ankiecie, że takie zasady są, wystarczy zamieścić ogólny zapis w regulaminie pracy, że przyznaje się je za szczególne osiągnięcia. Nie trzeba wydawać szczegółowego regulaminu nagradzania, który mógłby wyeliminować patologie.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Jakie patologie?

Na przykład to, że nagrody przyznawane są prawie wszystkim, a przecież według ustawy o służbie cywilnej należą się jedynie za szczególne osiągnięcia. Nagrody to nie premie i są uznaniowe. Nie może jednak być tak, że jedna osoba nie dostaje gratyfikacji, bo toczy się wobec niej postępowanie dyscyplinarne, a druga w takiej same sytuacji ją otrzymuje. Zasady nagradzania powinny być jasne i szczegółowe.

Co jeszcze budzi wątpliwości?

W sześciu z 64 ankietowanych urzędów przy ustalaniu poziomu wynagrodzenia zasadniczego nie bierze się pod uwagę wartościowania stanowisk pracy. W założeniu zapewnia ono równą płacę za pracę o tej samej wartości. Wynagrodzenie nie powinno zależeć od osoby, ale od stanowiska, które piastuje. ?W niektórych urzędach nie wyznaczono ram, które by to umożliwiły. -

— rozmawiała Katarzyna Wójcik