– Rząd podtrzymuje stanowisko, by prawo do emerytury mieli przyszli funkcjonariusze, którzy skończyli 55 lat, po 25-letniej służbie. My uważamy, że podstawowy wiek emerytalny to 50 lat – tłumaczy Antoni Duda, szef NSZZ Policjantów.

– Jednak zaproponowaliśmy, by zróżnicować staż w zależności od rodzaju pełnionej służby: 20 lat na stanowiskach liniowych i 25 lat w przypadku pozostałych pracowników, w tym administracji. Czekamy na analizy finansowe – dodaje Duda. Ważne dla niego jest to, iż w komunikacie po spotkaniu znalazł się zapis o systemie zabezpieczenia społecznego, a nie systemie ubezpieczeniowym. Funkcjonariusze nie płacą składek, ich świadczenia są opłacane z budżetu.

Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera, przyznaje, że rząd na pewno przygotuje analizę kosztów takiej propozycji, ale podtrzymuje stanowisko, że świadczenia dla nowych osób przystępujących do służby powinny przysługiwać po 25 latach pracy i 55. roku życia.

12 mld zł kosztują rocznie emerytury i renty służb mundurowych

– Ta propozycja dotyczy młodych ludzi, tych, którzy jeszcze nie rozpoczęli służby – podkreśla minister Boni.

Rozbieżności dotyczą również zmian w orzecznictwie inwalidzkim. Te mają dotyczyć wszystkich funkcjonariuszy, także pełniących służbę obecnie. Rząd proponuje likwidację III grupy inwalidzkiej oraz zmianę zasad łączenia renty z emeryturą.

Kolejne spotkanie w sprawie zmian w systemie emerytur mundurowych odbędzie się 8 czerwca.