Według wstępnych informacji, wstrzymanie ruchu na lotniskach w Atenach, Salonikach i Heraklionie potrwa przynajmniej do późnego popołudnia w niedzielę 4. stycznia. Nie ma również ruchu nad Grecją, linie lotnicze muszą omijać Grecję, co z kolei powoduje dodatkowe opóźnienia.
Czytaj więcej
Grecja szuka sposobu radzenia sobie z gwałtownymi, niszczącymi całe połacie kraju, pożarami. Jedn...
W rozkładzie z polskich lotnisk widać było tylko jedną zmianę: opóźniony wylot z Lotniska Chopina samolotu Aegean Airlines do Aten, który planowo miał wystartować o 11.35 i pasażerowie zaczęli być zapraszani na pokład.
Grecja zamknęła przestrzeń powietrzną przez awarię. „Przestarzały system”
Powodem awarii jest zakłócenie częstotliwości radiowej i ograniczenia w pracy kontrolerów ruchu lotniczego w rejonie Aten i północy kraju. Hellenic Civil Aviation Authority, odpowiednik polskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego, wysłał notę nakazującą wstrzymanie wszystkich startów do odwołania.
Ci wszyscy, którzy planowali w niedzielę, 4. stycznia, wylot z greckich lotnisk muszą się liczyć z potężnymi zakłóceniami w podróży. Loty są odwołane bądź przekierowane na lotniska w innych krajach.