Zwolnienia grupowe receptą dla PKP Cargo

Do 30 proc. załogi firmy może trafić na bruk. To konsekwencja przerostu zatrudnienia i pogarszających się wyników. Związkowcy protestują.

Publikacja: 04.07.2024 04:30

Do 30 proc. załogi PKP Cargo może trafić na bruk

Do 30 proc. załogi PKP Cargo może trafić na bruk

Foto: Robert Biskupski / Fotorzepa

Zarząd PKP Cargo podjął uchwałę o zamiarze przeprowadzenia w spółce zwolnień grupowych. Mają one objąć do 30 proc. zatrudnionych, czyli maksymalnie 4142 pracowników. Zwolnieniami zostaną objęte różne grupy zawodowe, zarówno osoby zatrudnione w centrali firmy, jak i w jej siedmiu zakładach. Będą przeprowadzane do 30 września, jednak nie wcześniej niż od dnia następującego po dniu złożenia zawiadomień do odpowiednich powiatowych urzędów pracy. Następstwem podjęcia przez zarząd uchwały o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych jest – zgodnie z obowiązującym prawem – rozpoczęcie w tej sprawie konsultacji z zakładowymi organizacjami związkowymi.

Pracownikom PKP Cargo, z którymi zostaną rozwiązane umowy o pracę, przysługuje odprawa pieniężna uzależniona od czasu zatrudnienia. Wartość szacowanej wysokości rezerwy związanej z restrukturyzacją zatrudnienia i informacja o jej wpływie na wyniki finansowe spółki mają być ustalone po zakończeniu konsultacji.

Spółka przypomina, że główną przyczyną jej dramatycznej kondycji jest złe zarządzanie mające miejsce w ostatnich latach. „Pomimo utraty rynku i kontraktów, spadających realnych przychodów, rosły koszty i wynagrodzenia, inwestowano i wydawano pieniądze, których spółka nie miała. Istotnie zmalał też udział w rynku mierzony pracą przewozową (liczba przejechanych km) – z niemal 60 proc. w 2013 r. do mniej niż 30 proc. w I kwartale 2024 r.” – napisano w komunikacie prasowym. Dodano, że sytuację pogorszyła polityczna decyzja z 2022 r. o realizacji rządowego zlecenia na transport węgla. Związane z nim porzucenie innych kontraktów negatywnie wpłynęło na kondycję i sytuację finansową przewoźnika w kolejnych latach.

Burzliwe rozmowy ze związkami

W środę zarząd PKP Cargo prowadził też negocjacje ze stroną społeczną. Pierwotnie miały dotyczyć zawieszania zakładowego układu zbiorowego pracy. Jeszcze w poniedziałek zarząd wyrażał nadzieję, że związkowcy w końcu zrozumieli, w jak trudnej sytuacji znalazła się spółka, i podejmą racjonalny dialog.

Czytaj więcej

PKP Cargo chce sanacji. Straty i utrata rynku

Dzięki zawieszeniu zakładowego układu zbiorowego pracy możliwa byłaby istotna redukcja kosztów stałych, a te w dużej mierze związane są z zatrudnieniem.

W związku z ogłoszeniem zamiaru przeprowadzenia zwolnień grupowych środowe spotkanie ze stroną społeczną dotyczyło również tej kwestii. Rozmowy były burzliwe. – Mieliśmy rozmawiać o zawieszeniu zakładowego układu zbiorowego pracy i planie naprawczym dla spółki. W trakcie spotkania dowiedzieliśmy się jednak, że są planowane zwolnienia grupowe. Była to jednak informacja nie od zarządu, tylko z mediów – mówi Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Zapewnia, że związki zawodowe działające w PKP Cargo są za naprawą i restrukturyzacją, jednak procesy te nie mogą się opierać jednie na redukcji zatrudnienia i świadczeń pracowniczych. Co gorsza, planowane są zwolnienia dużej liczy osób najbardziej potrzebnych firmie, czyli pracowników operacyjnych, bezpośrednio zajmujących się realizacją przewozów kolejowych.

– Szczególnie maszyniści są dziś na wagę złota. Tymczasem spółka chce się ich pozbyć, z czego konkurencyjne firmy na pewno skorzystają – twierdzi Miętek. Zauważa też, że obecny zarząd mówi o dostosowywaniu zatrudnienia do obecnej sytuacji, charakteryzującej się okresowym spadkiem zamówień.

Czytaj więcej

Prezes PKP Cargo: Będą zawiadomienia do prokuratury

Te w niedalekiej perspektywie powinny jednak wzrosnąć, chociażby w związku z planowaną realizacją CPK oraz innych projektów infrastrukturalnych. – Dziś nikt poza PKP Cargo nie jest w stanie zapewnić dostaw materiałów budowlanych na realizację tych przedsięwzięć, a odbudowa potencjału spółki będzie kosztowana i długotrwała. Trzeba też pamiętać, że PKP Cargo odgrywa ogromną rolę przy realizacji innych przewozów, m.in. dla wojska, co w obliczu wojny w Ukrainie jest nie do przecenienia – przekonuje Miętek.

Został wyznaczony nadzorca sądowy

W związku z pogarszającą się sytuacją finansową PKP Cargo kilka dni temu zarząd złożył do sądu wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. W efekcie już we wtorek ustanowione zostało w tej sprawie zabezpieczenie majątku giełdowej spółki poprzez wyznaczenie tymczasowego nadzorcy sądowego, którym została firma Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja. W kolejnym kroku sąd zapewne zdecyduje o otwarciu postępowania sanacyjnego i wyznaczy zarządcę bądź odrzuci złożony wniosek.

Dzięki podejmowanym właśnie działaniom zarząd chce przede wszystkim ochronić PKP Cargo przed utratą płynności finansowej. Przekonuje, że obecnie spółka reguluje na bieżąco swoje zobowiązania wobec pracowników, fiskusa i ZUS. Posiada jednak duże zaległości wobec kontrahentów. Postępowanie sanacyjne ma chronić przewoźnika przed dochodzeniem roszczeń przez wierzycieli w drodze działań egzekucyjnych, np. poprzez zajęcie nieruchomości czy lokomotyw i wagonów.

Czytaj więcej

Naprawa sytuacji w PKP Cargo będzie trudna

W ubiegłym roku przeciętne zatrudnienie w PKP Cargo wynosiło 14,1 tys. Z kolei w całej grupie przekraczało 19,9 tys. W obu przypadkach, w porównaniu z 2022 r., było nieznacznie niższe.

Trzeba też zauważyć, że w ubiegłym roku koszty świadczeń pracowniczych sięgały w grupie prawie 2 mld zł, co oznaczało ich wzrost o prawie 13 proc. Co więcej, były zdecydowanie najwyższe spośród wyodrębnionych w sprawozdaniach firmy.

Z ostatnich danych wynika, że w I kwartale grupa PKP Cargo poniosła 118,1 mln zł straty netto wobec 104,2 mln zł na plusie zanotowanych rok wcześniej. Była to przede wszystkim konsekwencja spadku popytu na świadczone usługi. W tym czasie przetransportowano zaledwie 17,9 mln ton ładunków, co oznaczało zniżkę o 23,3 proc.

Zarząd PKP Cargo podjął uchwałę o zamiarze przeprowadzenia w spółce zwolnień grupowych. Mają one objąć do 30 proc. zatrudnionych, czyli maksymalnie 4142 pracowników. Zwolnieniami zostaną objęte różne grupy zawodowe, zarówno osoby zatrudnione w centrali firmy, jak i w jej siedmiu zakładach. Będą przeprowadzane do 30 września, jednak nie wcześniej niż od dnia następującego po dniu złożenia zawiadomień do odpowiednich powiatowych urzędów pracy. Następstwem podjęcia przez zarząd uchwały o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych jest – zgodnie z obowiązującym prawem – rozpoczęcie w tej sprawie konsultacji z zakładowymi organizacjami związkowymi.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
PKP Cargo będzie domagać się pieniędzy od rządu
Transport
Amerykańska Delta nie może się podnieść po awarii IT. A to nie koniec kłopotów
Transport
Boeing zawarł umowę z Ukraińcami. Będzie współpraca przy projektach wojskowych
Transport
Deutschlandticket za 49 euro to hit. Ale musi zdrożeć
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Transport
Salon lotniczy Farnborough. Producenci liczą na zamówienia na 1000 samolotów