Reklama

54. salon lotniczy w Paryżu potwierdził dominację handlową Airbusa

Po 5 dniach zakończyła się handlowa część salonu lotniczego pod Paryżem. W sobotę i niedzielę jest dostępny dla publiczności. Pierwsze oceny zamówień samolotów są bardzo dobre, mimo że nie kupiono tyle, ile zakładali optymiści. Salon potwierdził przewagę Airbusa na rynku, pozwolił pokazać się nowym graczom. Był też najbardziej interesującą imprezą lotniczą w Europie w ostatniej dekadzie.
54. salon lotniczy w Paryżu potwierdził dominację handlową Airbusa

Foto: Benjamin Girette/Bloomberg

54. międzynarodowa impreza Air Show (Paris 2023 (19-25 czerwca) z udziałem 2500 wystawców — pierwsza od 4 lat, bo poprzednie spotkanie w Paryżu w 2021 r. odwołano z powodu pandemii — pozwoliła Airbusowi uzyskać zamówienia brutto na 846 samolotów, a Boeingowi na 356 (266 potwierdzonych). Łącznie dało to ponad 1100 sztuk, znacznie mniej od 2000 a nawet 2100 przewidywanych przez specjalistów przed salonem. Producent maszyn regionalnych Embraer zdobył zamówienia na 33 samoloty, a francusko-włoski ATR na 29 maszyny turbośmigłowe.

Mniejsza liczba zamówień wskazuje, że klienci chcą wymieniać starsze maszyny i zwiększać flotę w związku z rosnącym popytem na podróże, potwierdza też, że cały sektor mocno odczuł skutki pandemii. Transakcjami salonu były bez wątpienia zamówienie przez tanią linię IndiGo 500 maszyn A320neo o wartości 55 mld dolarów (potwierdzonych czyli zadatkowanych) i 470 (250 airbusów i 22 boeingów) o wartości 70 mld dolarów przez Air India. Kupno 970 samolotów przez tę parę przewoźników wskazuje, że chcą zapewnić sobie dogodne pozycje w następnej dekadzie wraz z rosnącą gospodarką Indii i klasą średnią w tym kraju, skłonną do podróży po świecie.

Czytaj więcej

Paris Air Show z największym w historii zamówieniem na samoloty pasażerskie

Kontrakt zawarty przez IndiGo wskazał na rosnące znaczenie umowy kupna samolotu, a następnie odstąpienia go firmie leasingowej i wynajęcia go od niej. To popularna metoda finansowania, która zapewnia stały napływ nowych maszyn do floty danego przewoźnika. Czas korzystania z nich trwa zwykle 6 lat, potem są odstępowane innym użytkownikom. A klienci korzystają z nowych maszyn. Według Airbusa, do 34 proc. kupna samolotów następuje teraz w taki sposób.

Salon wykazał też rosnące zainteresowanie nowymi technologiami i paliwami, wymuszonymi przez zmianę klimatu. Grono wystawców powiększyło się o firmy oferujące lekkie samoloty elektryczne, hybrydowe, także latające taksówki. Można wymienić filię Embraera, EVE, która zawarła wstępne umowy na 150 elektrycznych taksówek pionowego startu i lądowania eVTOL (przed salonem miała zamówienia na 2800 sztuk), VoltAero, Aura Aero, Blue Spirit Aero, Beyond Aero, Universal Hydrogen, EHang, ZeroAvia, Volocopter czy Ascendance Flight Technologies (która dostała zamówienia na 110 aparatów), Elixir Aircraft (z zamówieniami na 14 awionetek Elixir 100HP), czy Turgis&Gaillard, producenta drona Aarok o wadze 5,5 ton i udźwigu uzbrojenia o wadze 1,5 tony.

Reklama
Reklama

Pozostaje ostatnia kwestia usunięcia wszelkich przeszkód w funkcjonowaniu łańcuchów dostaw materiałów i podzespołów. To też szansa dla kooperantów, którzy muszą zwiększyć rytm produkcji, aby wyjść z dołka po pandemii.

Transport
SAFE to program idealny dla Airbusa. Polskie firmy też na nim zarobią
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama