Condor, który ściśle współpracuje z Lufthansą, to linia, którą w 2020 roku chciał kupić LOT. Ostatecznie do transakcji nie doszło z powodu uziemienia transportu lotniczego po wybuchu pandemii koronawirusa.
Czytaj więcej
Niemiecka linia wycieczkowa Condor zaprezentowała nowe barwy samolotów. I na rynku od dawna już nie było takiej dyskusji zwolenników i przeciwników...
We wtorek, 13 grudnia po południu, w czasie, kiedy całkiem nowa maszyna była ciągnięta na pas startowy, z niewiadomych powodów uderzyła skrzydłem w budynek centrum wydawania samolotów w Tuluzie.
W wyniku zderzenia z budynkiem doszło do wycieku paliwa, na miejscu kolizji natychmiast pojawiły się wozy strażackie. Jak wynika z danych centrum analitycznego Cirium samolot pomalowany w zielone paski, przypominające ręcznik plażowy miał polecieć 18 grudnia w swój dziewiczy rejs z Frankfurtu na Mauritius.
Dla Condora, to kłopot, ale miał szczęście w nieszczęściu, bo pechowego Airbusa jeszcze nie przejął oficjalnie. W oświadczeniu producent napisał, że obecnie trwa ocenianie szkód i przygotowanie samolotu do naprawy. I, że nie wiadomo jak długo to potrwa. Nie jest wykluczone, że skoro na miejscu są wszystkie komponenty, pójdzie to szybko. Czy zdążą na 18 grudnia? Wątpliwe.
Czytaj więcej
Chiński regulator rynku lotniczego CAAC nakazał pięciu liniom lotniczym — trzem europejskim i dwóm chińskim zawieszenie rejsów.
Condor zamówił 18 Airbusów 330neo najnowszej generacji. Mają one zastąpić podstarzałe już Boeingi 767 i część A330ceo, które przewoźnik ma w leasingu. Zamówione maszyny mają całkowicie nowe kabiny pasażerskie, a 30 foteli w klasie biznes rozkłada się do całkowicie płaskich łóżek. Dla tych, którzy nie będą spać zamontowano monitory o średnicy 17,3 cala. Jest także klasa eko-premium (65 foteli) i zwykła ekonomiczna. Łącznie we wszystkich trzech klasach może podróżować do 260 pasażerów.