Reklama

Brytyjscy kolejarze odrzucają propozycję podwyżki. Groźba strajku bliżej

Związek zawodowy kolejarzy, pracowników żeglugi i transportu RMT odrzucił propozycję podwyżki zarobków maszynistów o 4 proc. w tym i w następnym roku. Wcześniej zapowiedział strajk w grudniu i w styczniu. Rząd zastanawia się nad użyciem wojska w zapewnieniu normalnego funkcjonowania państwowych służb w razie strajków.

Publikacja: 05.12.2022 18:34

Brytyjscy kolejarze odrzucają propozycję podwyżki. Groźba strajku bliżej

Foto: Adobe Stock

RMT zapowiedział tydzień wcześniej, że ponad 40 tys. kolejarzy przerwie pracę w grudniu i w styczniu z powodu trwającego od dawna sporu o siatkę płac, zakłócenia w funkcjonowaniu kolei wystąpią przed świętami i na początku nowego roku.

Rail Delivery Group reprezentująca operatorów kolei zaproponowała związkowi RMT podwyżkę płac o 8 proc. w ciągu 2 lat z gwarancją, że nie będzie wypowiedzeń do kwietnia 2024. „Odrzuciliśmy tę ofertę, bo nie spełnia żadnego z naszych kryteriów zapewniających załatwienie długofalowo bezpieczeństwa zatrudnienia, przyzwoitej podwyżki płac i ochrony warunków pracy” — stwierdził sekretarz generalny RMT, Mick Lynch w komunikacie cytowanym przez Reutera.

Na ten komunikat zareagował minister transportu Mark Harper. „Ta sytuacja bardzo rozczarowuje, jest niesprawiedliwa wobec społeczeństwa, pasażerów i pracowników kolei, którzy chcą umowy. Ta umowa pomoże w punktualnym kursowaniu pociągów” — oświadczył.

Czytaj więcej

Kolejarze w USA nie mogą zastrajkować

Brytyjscy kolejarze strajkowali kilak razy w tym roku, latem był to największy strajk od dekad, żądali lepszej płacy w czasie kryzysu kosztów utrzymania. Firmy i przewoźnicy ostrzegali przed zakłóceniami w podróżach w okresie do świąt z powodu strajków. Brytyjskie Zrzeszenie Producentów Piwa i Pubów (BBPA) zapowiedziało tydzień strajku w grudniu, zwykle najlepszym miesiącu dla tej branży. Gorączka strajkowa ogarnęła też inne sektory, m.in. pracowników służby zdrowia (pielęgniarki i ekipy karetek), nauczycieli, pocztowców.

Reklama
Reklama

Rząd kilkakrotnie zwracał się do zatrudnionych o powstrzymanie się od strajków, bo nie stać go na pokrycie wysokiej inflacji, a nawet gdyby tak było, to nowe podwyżki podsyciłyby jeszcze bardziej wzrost cen. — Nasze przesłanie do związków zawodowych jest takie: to nie czas na strajki, to czas podjęcia prób i negocjowania. Ale jeśli tego nie będzie, to jest ważne, by rząd miał plany awaryjne. Liczymy na wojsko, na reakcję wyspecjalizowanych sił w zwiększeniu zdolności — powiedział w Sky News przewodniczący Partii Konserwatywnej, Nadhim Zahawi. Dodał, że wojskowi mogliby kierować karetkami.

Prezes sieci sklepów elektrycznych Currys, Alex Baldock poinformował, że jego sieć nie będzie na razie korzystać z poczty Royal Mail, aby ograniczyć skutki strajku. Pracownicy poczty strajkowali kilka razy w tym roku w ramach sporu zbiorowego o płace i warunki pracy, w grudniu planują dalsze strajki.

Tygodnik „The Sunday Times” stwierdził, że nowy premier Rishi Sunak mógłby skorzystać z planów ograniczenia prawa do strajków pracowników sektora publicznego: służby zdrowia NHS, nauczycieli, strażaków, pocztowców, a zdaniem „Sunday Telegraph” pracownicy aptek mogliby zostać zmobilizowani do pomocy pacjentom, gdyby doszło do strajku personelu medycznego. Opozycyjna Partia Pracy wezwała rząd do negocjowania z pracownikami sektora publicznego.

Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Transport
Rosjanie pozazdrościli Embraerowi. Też mają umowę z Indiami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama