Łącznie ponad 110 mln euro w formie grantów i kredytów zostanie przekazane Ukrainie, Mołdowie, Litwie, Łotwie i Estonii oraz Polsce. Pieniądze mają pomóc tym krajom w wyjściu z kryzysu w ruchu lotniczym, który został spowodowany z przyczyn od nich niezależnych - ustaliły agencje kontroli ruchu lotniczego z 41. krajów członkowskich Eurocontrol.

Czytaj więcej

Daleko tej zimy raczej nie polecimy. Sytuacja w lotnictwie jest gorsza, niż sądzono

Te pieniądze, to oczywiście kropla w morzu strat, jakie poniosły państwa frontowe z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W przypadku Polski ruch w przestrzeni powietrznej zmniejszył się o ponad 30 proc, stąd drastyczny spadek wpływów. Przy tym restrykcje dotyczące ograniczeń w przestrzeni powietrznej Rosji, Białorusi i Mołdowy mają potrwać przynajmniej do roku 2028.

Z tego powodu Ukrainy i Mołdowa otrzymają grant w łącznej wysokości 46,5 mln euro, a Estonia, Łotwa, Litwa i Polska pożyczkę w łącznej wysokości 46,1 mln euro. Fundusze zostaną wykorzystane na pokrycie kosztów personelu i szkolenia, a także wszelkich innych wydatków niezbędnych do zapewnienia gotowości operacyjnej i ciągłości po przywróceniu ruchu lotniczego.

- Wszyscy jesteśmy świadomi ogromnego wpływu, jaki na ruch lotniczy na kontynencie europejskim wywarła agresywna wojna Putina na Ukrainie. Eurocontrol solidaryzuje się z Ukrainą i innymi państwami, których służby kontroli ruchu lotniczego zostały tak poważnie dotknięte. Dzisiejsza decyzja pozwala nam wspólnie podjąć wspólne działania w celu zapewnienia wsparcia i finansowania w celu zapewnienia długoterminowej rentowności kontroli ruchu lotniczego w każdym państwie, które jest dotknięte w taki sposób teraz i w przyszłości - powiedział w ostatni czwartek, 24 listopada Eamonn Brennan, dyrektor generalny Eurocontrol.

Czytaj więcej

Strajk kontrolerów lotów. Setki lotów w Europie odwołanych

Decyzja europejskiej agencji ma pełne wsparcie ze strony Komisji Europejskiej. - Niesprowokowana brutalna agresja Rosji całkowicie zatrzymała ruch nad ukraińską przestrzenią powietrzną i doprowadziła do utraty personelu i dochodów z opłat trasowych. Okazanie solidarności z innym państwem członkowskim, Ukrainą, która stoi w obliczu brutalnej agresji, to najmniejsza rzecz, jaką członkowie Eurocontrol mogą zrobić i jestem pewien, że będziemy okazywać solidarność tak długo, aż w Ukrainie nie zakończy się wojna - mówił Henrik Hololei, dyrektor generalny ds. mobilności i transportu w Komisji Europejskiej.