Reklama

Ten rosyjski samolot miał być lepszy od zachodnich. Będzie opóźniony

Program budowy dumy rosyjskiego przemysłu lotniczego MC-21 będzie opóźniony przynajmniej o 3 lata – przyznają Rosjanie. Władimir Putin zapewniał, że ta maszyna jest lepsza od zachodnich.

Publikacja: 05.04.2022 14:41

Ten rosyjski samolot miał być lepszy od zachodnich. Będzie opóźniony

Foto: Adobe Stock

I to o wiele lepsza. — Jest szersza, wygodniejsza dla pasażerów, ma więcej miejsca pomiędzy fotelami i obszerniejsze schowki na bagaż podręczny — zachwalał MC-21 rosyjski prezydent na spotkaniu ze stewardesami i pilotkami Aeroflotu z okazji 8 marca. Już wtedy jednak pilotka Julia Wasilewskaja przyznała, że na ten samolot rosyjskim przewoźnikom przyjdzie dłużej poczekać. Teraz już wiadomo, jak długo.

— Niestety jest tak, że nasza branża lotnicza poważnie cierpi z powodu zachodnich sankcji, a producenci samolotów muszą się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Brakuje nam nie tylko samolotów, ale i części do nich. Linie lotnicze będą musiały się zadowolić starszymi, mniej ekonomicznymi samolotami — przyznał podczas briefingu na temat sytuacji rosyjskiej branży transportowej wicepremier Jurij Borysow.

— Już teraz musimy podjąć konkretne decyzje. W każdym razie większość Boeingów i Airbusów, jakie są w naszej flocie i nie zostały odzyskane w wyniku sankcji pozostanie w naszym kraju. Są już w naszym rejestrze i ubezpieczone są w Rosji — mówił wicepremier, przyznając, że ta flota jest „dość młoda”, bo średnio samoloty liczą sobie po 15 lat. — Musimy teraz tak o nie zadbać, aby mogły być bezpiecznie eksploatowane, zanim pojawią się nowe maszyny — dodał Jurij Borysow. Za te samoloty Rosjanie nawet są gotowi płacić raty leasingowe. Tyle że w rublach.

Największym problemem w kontynuacji programu MC-21 jest brak silników Pratt&Whitney 1400G i Irkut, który odpowiada za montaż rosyjskich maszyn, szuka możliwości ich zastąpienia. — Będziemy robić wszystko, aby dynamicznie przyspieszyć produkcję zamienników nie tylko dla MC-21, ale i dla Suchojów. Tyle że potrwa to przynajmniej 2 lata— zapewnia wicepremier.

Czytaj więcej

USA zmieniają zdanie. Rosja nie spłaci długu w dolarach
Reklama
Reklama

Jego zdaniem amerykańskie silniki mogą być w przyszłości zastąpione przez PD-14 z rosyjskiego Aviadvigatela. I nadal będzie trwała produkcja Tu-214 i Iljuszynów Il-96-400, które jednak mają podstawową wadę — są bardzo nieekonomiczne. — Ale w obecnej sytuacji ta paliwożerność silników rodzimej produkcji może być zignorowana, bo rząd zamierza ograniczyć możliwości podwyżek paliwa lotniczego, tak aby pasażerowie nie odczuli rosnących cen biletów — tłumaczy Jurij Borysow. Jego zdaniem wszyscy rosyjscy przewoźnicy powinni wziąć pod uwagę włączenie do floty Tu-214, których produkcja rozpoczęta w roku 1996 i od tego czasu nie sięgnęła nawet 100, ale w ten sposób można będzie rozładować „wąskie gardła”, które wcześniej czy później pojawią się w całym łańcuchu dostaw. W celu złagodzenia braków planowane jest uruchomienie produkcji komponentów w Kazaniu, w zakładach, gdzie montowane są Tu-214. Rząd rosyjski zamierza również przyspieszyć produkcję samolotów regionalnych, m.in Il-114-300, UGMK L-410 oraz L-610, a także Baikal Engineering LMS-901.

Zdaniem Jurija Borisowa dzięki sankcjom nałożonym na rosyjską branże lotniczą powstała „wyjątkowa okazja” wypełnienia niszy produktowej i zwiększenia udziału lokalnie zaprojektowanych i wyprodukowanych komponentów do wszystkich typów samolotów. — Tak postępowaliśmy w czasach Związku Radzieckiego i trzeba teraz wrócić do tych praktyk — mówi wicepremier. A z kolei rosyjski gigant technologiczny Rostec wzywa do tego, by nie pozwolić na uziemienie maszyn, którymi operują rosyjscy przewoźnicy i w możliwie jak najkrótszym czasie zaktywizować wszystkie uśpione, bądź nawet zarzucone programy lotnicze. Rostec zapowiada jednocześnie, że do roku 2030 na rynek zostanie dostarczonych ponad 500 samolotów krajowej produkcji i będą wśród nich MC-21, Superjet 100, Il-114-300, Tu-214 oraz Il-96. „Musimy być realistami i taki program wcale nie będzie łatwy w realizacji. Będzie potrzebny na to czas, środki i maksymalny wysiłek całej branży. Ale to wszystko jest naprawdę osiągalne” — czytamy w oświadczeniu Rostecu.

Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Transport
Rosjanie pozazdrościli Embraerowi. Też mają umowę z Indiami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama