Będzie to premiera głośnego filmu polskiego reżysera w rosyjskiej telewizji.

„Katyń” zapowiadany jest wzruszającym zwiastunem. „To film o tych, którzy nie mogą zapomnieć. Bezlitosna prawda o strasznej wojnie. Od bólu przeszłości do nadania sensu przyszłości” – mówi lektor.

– Emisja „Katynia” to dla nas przedsięwzięcie tyle precedensowe, co przemyślane – komentuje na stronie internetowej telewizji jej redaktor naczelny Siergiej Szumakow. – Uważamy, że widzowie Kultury są godni, by jako pierwsi w Rosji zobaczyli prawdziwe wielkie kino, które wywołuje gorące zainteresowanie i dyskusję społeczną.

Po filmie zostanie wyemitowana rozmowa z udziałem przedstawicieli rosyjskiego kina, kultury i polityki. – Z moich informacji wynika, że ma ją poprowadzić reżyser Nikita Michałkow – mówi „Rzeczpospolitej” rosyjski krytyk telewizyjny Jurij Bogomołow. Jego zdaniem Nikita Michałkow nie został wybrany przypadkowo. – To człowiek bliski władzom, więc można podejrzewać, że będzie się starał trochę zmiękczyć dyskusję – ocenia nasz rozmówca.

Nie wiadomo, kim będą pozostali czterej uczestnicy dyskusji. Polska strona sugerowała, że powinna do niej zostać zaproszona Natalia Lebiedewa, historyk zasłużony dla ujawnienia sprawy katyńskiej, jednak nie wiadomo, czy Rosjanie się do tej prośby przychylą. Debata będzie nagrywana w czwartek rano. 

– To zupełne zaskoczenie, bo dotąd wyraźnie nie było woli pokazania filmu – obejrzało go tylko kilkaset osób podczas specjalnych seansów – mówi Bogomołow. – Decyzja o pokazie musiała zapaść w ostatniej chwili, bo w tygodniowym programie telewizyjnym „Katyń” nie figuruje.

Potwierdzają to także zaangażowani w sprawę Polacy – Rosjanie dali im znać o planowanej emisji dopiero w ubiegły czwartek. 

Kultura to telewizja państwowa nadająca na całą Rosję. Utrzymuje się całkowicie ze środków budżetowych, nie ma w niej reklam, są tylko zapowiedzi wydarzeń kulturalnych. – Adresowana jest głównie do inteligencji. Wskaźniki oglądalności wahają się od 2 do 5 proc. – mówi ekspert.

Kanał Kultura poinformował „Rz”, że danych dotyczących oglądalności nie udostępnia publicznie. „Katyń” dotąd nie był pokazany w rosyjskiej telewizji, choć rosyjski dystrybutor wykupił prawa do emisji na terenie kraju.