Clarke w rozmowie z Press Association zdradziła również, że po otrzymaniu scenariusza nadchodzącego, finałowego sezonu "Gry o Tron" włóczyła się przez trzy godziny bez celu po Londynie.
Czytaj także:
Jest zwiastun finałowego sezonu "Gry o tron"
Gwiazda "Gry o tron" odmówiła Weinsteinowi
"Gra o tron" będzie miała swój prequel
- Mogło równie dobrze padać, a ja chodziłabym w deszczu nie wiedząc co ze sobą zrobić - stwierdziła.
Przyznała również, że uroniła wiele łez kręcąc ostatnią scenę ze swoim udziałem w serialu.
Porównując emocje jakie towarzyszyły jej przy kręceniu ostatniej sceny z tymi, które były jej udziałem przy kręceniu pierwszej sceny w serialu, Clarke przyznała, że czuła "taką samą tremę".
Wcześniej Kit Harington, wcielający się w serialu w rolę Jona Snowa przyznał, że czuł smutek podczas kręcenia ostatnich scen serialu, który od lat bije rekordy popularności.