Późnym wieczorem z czwartku na piątek polskiego czasu amerykańska platforma streamingowa ogłosiła wyniki za pierwsze trzy miesiące br. i plany na kolejne kwartały.
Netflix: zerwana umowa z właścicielem TVN podbiła zyski
Przychody platformy okazały się wyższe niż przed rokiem o 16 proc. i wyniosły 12,25 mld dol. (to więcej niż spodziewano się na Wall Street). Zysk operacyjny powiększył się do 3,96 mld dol. (z 3,35 mld dol. przed rokiem, o 18 proc.), a zysk netto był ponadnormatywnie wysoki: skoczył do prawie 5,3 mld dol.
Czytaj więcej
Medialny koncern Ellisonów, Paramount Skydance, wygrał batalię o przejęcie Warner Bros. Discovery, właściciela TVN. Jak do tego doszło?
Tak gigantyczny zarobek to efekt zaksięgowania kary za zerwanie umowy o fuzji, którą w imieniu Warner Bros. Discovery poniósł Paramount Skydance. „Rozwodniony zysk na akcję za ten kwartał wzrósł do 1,23 dol. z 0,66 dol. w I kwartale 2025 r. (plus 86 proc. rok do roku), przekraczając naszą prognozę 0,76 dol., za sprawą wyższego niż oczekiwany zysku operacyjnego oraz opłaty za rozwiązanie umowy w wysokości 2,8 mld dol. związanej z transakcją Warner Bros., która została rozpoznana w pozycji „odsetki i pozostałe przychody” – podał zarząd Netfliksa.
Reed Hastings na dobre żegna się ze streamingowym koncernem
Uwagę wszystkich przykuła jednak inna informacja. Reed Hastings, współzałożyciel, wieloletni prezes, a ostatnio szef rady dyrektorów, ciała pełniącego zarówno rolę nadzorczą, jak i zarządczą, odejdzie z Netfliksa w połowie roku.
Taką informację koncern przekazał w komentarzu do sprawozdania finansowego. Hastings, który przestał pełnić funkcję prezesa trzy lata temu oddając stery dwóm współzarządzającym osobom (Ted Sarandos i Greg Peters), ma się poświęcić m.in. swoim projektom filantropijnym.
„Reed Hastings poinformował nas, że nie będzie ubiegał się o reelekcję do naszej Rady po wygaśnięciu jego obecnej kadencji na walnym zgromadzeniu w czerwcu, aby móc skupić się na działalności filantropijnej i innych przedsięwzięciach” – podał Netflix.
„Reed zbudował kulturę innowacji, uczciwości i wysokiej wydajności, która definiuje naszą dzisiejszą tożsamość. Jego wizja i przywództwo zapoczątkowały sposób, w jaki świat jest postrzegany jako rozrywka, a jego dziedzictwo i wpływ są odczuwalne nie tylko przez nas wszystkich w Netfliksie, ale także przez widzów na całym świecie” – dodano.
Czytaj więcej
Reed Hastings zbił miliardowy majątek jako współtwórca Netfliksa, ale od dwóch lat nie zarządza już tą firmą. Poświęcił się za to innym projektom b...
„Netflix zmienił moje życie na wiele sposobów, a moim najwspanialszym wspomnieniem jest styczeń 2016 roku kiedy umożliwiliśmy niemal całej planecie korzystanie z naszych usług. Mój prawdziwy wkład w Netflix nie polegał na jednej decyzji; chodziło o skupienie się na zadowoleniu użytkowników, zbudowanie kultury, którą inni mogliby odziedziczyć i udoskonalić, oraz zbudowanie firmy, która mogłaby być zarówno uwielbiana przez użytkowników, jak i odnosić ogromne sukcesy przez kolejne pokolenia” – brzmi komentarz Reeda Hastingsa przytoczony w raporcie.
Przypominamy wywiad z Hastingsem opublikowany na naszych łamach.
Cel zarządu Netfliksa: 100 procent więcej z reklam w rok
Firma, którą budował Hastings w ostatnich latach zmieniła sposób działania, rezygnując z założeń, które kiedyś jej przyświecały. Reed Hastings jeszcze w 2020 r. przekonywał, że brak reklam w serwisie to nie kwestia filozofii, ale przejaw „najlepszego kapitalizmu”.
Netflix chce pozostać platformą streamingową, bez której użytkownicy nie mogą się obejść (ang. „must have”) w odróżnieniu od strategii zakładających uzupełnienie portfolio produktów wideo gospodarstw domowych). Żeby nie tracić abonentów mniej zarabiających, platforma rozwija ofertę, w której elementem zapłaty jest oglądanie reklam. Jak podano w sprawozdaniu za pierwszy kwartał br., abonamenty zawierające reklamę (w Stanach Zjednoczonych to koszt 8,99 dol. miesięcznie) cieszą się dużym powodzeniem. W ciągu pierwszych trzech miesięcy br. 60 proc. nowych abonentów pozyskanych na wszystkich rynkach, gdzie taki model działa wybrało właśnie taki rodzaj dostępu do platformy.
Netflix zapowiedział, że w tym roku wprowadzi nowe produkty reklamowe, które mają zapewnić mierzalność kampanii prowadzonych na platformie. Amerykańska firma liczy, że przyciągnie w ten sposób nowych zleceniodawców: obecnie współpracuje z ponad 4 tys. firm, co stanowi 70-proc. wzrost rok do roku. W 2025 r. uzyskała z reklam 1,5 mld dol. W 2026 r. suma ta ma się podwoić do 3 mld dol.
Drugi kwartał pod presją kosztów premier. Roczna prognoza bez zmian
„Naszymi głównymi wskaźnikami finansowymi są przychody z tytułu wzrostu oraz marża operacyjna z tytułu rentowności. Naszym celem jest utrzymanie solidnego wzrostu przychodów, zwiększenie zysku operacyjnego i marży oraz zapewnienie wzrostu wolnych przepływów pieniężnych” – przypomniał przy tym zarząd.
Choć wyniki pierwszego kwartału wypadły nieco lepiej od oczekiwań, zarząd podtrzymał plan na cały rok. To dlatego, że drugi kwartał ma przynieść osłabienie rentowności za sprawą zaksięgowania kosztów wchodzących na platformę premier.
„Nasze prognozy na cały rok 2026 pozostają niezmienione: prognozujemy przychody w 2026 r. w wysokości 50,7-51,7 mld dol. co stanowi wzrost o 12-14 proc. (…), napędzany ciągłym, solidnym wzrostem liczby abonentów, cenami oraz przewidywanym podwojeniem przychodów z reklam. Podobnie, nadal zakładamy marżę operacyjną na poziomie 31,5 proc. w 2026 r. w oparciu o kursy walut z 1 stycznia 2026 r., w porównaniu z 29,5 proc. w 2025 r.” – poinformowano.
„W drugim kwartale spodziewamy się wzrostu przychodów o 13 proc. (lub 12 proc. neutralnego pod względem różnic kursowych). Jak zauważyliśmy w liście za ostatni kwartał, wzrost amortyzacji treści będzie ważony w pierwszej połowie roku ze względu na termin premier tytułów. Oczekujemy, że drugi kwartał 2026 r. przyniesie najwyższy wzrost amortyzacji treści w ujęciu rok do roku, po czym nastąpi spowolnienie do średnio-wysokiego jednocyfrowego wzrostu w drugiej połowie roku. W rezultacie prognozujemy marżę operacyjną w drugim kwartale na poziomie 32,6 proc. w porównaniu z 34,1 proc. w analogicznym kwartale rok wcześniej. Oczekujemy wzrostu marży operacyjnej w ujęciu rok do roku w trzecim i czwartym kwartale, aby osiągnąć nasz cel marżowy na 2026 rok” – wyjaśniono.
Po publikacji sprawozdania za I kwartał br. notowania akcji Netfliksa w Nowym Jorku w handlu posesyjnym silnie topniały. Kurs spadał nawet o 9 proc. Koncern jest też notowany na europejskich giełdach. W piątek we Frankfurcie walory tracą 9,12 proc. i akcja kosztuje po takim spadku 82,4 euro. Kapitalizacja (wartość wszystkich akcji) Netfliksa to nadal niewyobrażalna kwota: 455 mld dol. Według agencji Reuters są dwa powody przeceny: rozczarowanie prognozą przychodów w całym roku (rynek oczekiwał najwyraźniej podniesienia założeń) oraz odejście Hastingsa.