Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto jest prawdziwym inwestorem i inicjatorem projektu Newsmax Polska.
- Jakie są zależności, a jakie różnice między polską a amerykańską marką Newsmax.
- Jakie źródła finansowania kryją się za serbskim podmiotem medialnym.
„Prawicowy Newsmax rekrutuje w Polsce” – podał w lutym portal magazynu „Press”. Serbska spółka chce otworzyć kanały telewizyjne w Polsce, na Słowacji, w Czechach, na Węgrzech, w Rumunii, Albanii i Grecji. To konserwatywna, prawicowa stacja z USA. „Rzeczpospolita” ustaliła, że w Europie Newsmax ma działać na zasadzie franczyzy i niewiele – poza nazwą – będzie mieć wspólnego z oryginalnym, amerykańskim wydaniem, w którym wypowiadał się niejednokrotnie także polski prezydent Karol Nawrocki.
Intensywne poszukiwanie polskich dziennikarzy – do portalu oraz telewizji – elektryzuje środowisko prawicowych mediów i polityków. Nie tylko dlatego, że może być konkurencją dla takich mediów jak TV Republika i wPolsce24 Jacka Karnowskiego, ale przede wszystkim z powodu serbskiego kapitału i plotek o tym, że nowa stacja ma pracować na sukces wyborczy Konfederacji. Ile w tym prawdy?
Dorota Kania odmawia, telewizję Newsmax Polska ma budować Wojciech Surmacz
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że propozycję zbudowania Newsmax Polska otrzymała Dorota Kania, była redaktor naczelna Republiki, a potem grupy Polska Press, gdy spółkę wydawniczą kupił Orlen w czasach Daniela Obajtka. Ale odmówiła. Dorota Kania nie chce rozmawiać z „Rz” o powodach.
Ustaliliśmy, że telewizję serbskich inwestorów w Polsce ma zbudować Wojciech Surmacz, były szef Polskiej Agencji Prasowej, który ostatnio był prezesem Media Alert, wydawcy serwisu Biznes Alert, którego właścicielem jest Instytut Jagielloński. Do Media Alert z Surmaczem wszedł Marcin Roszkowski, prezes Instytutu, były wspólnik Przemysława Wiplera, obecnego posła Konfederacji uznawanego za biznesmena i lobbystę, który również przed laty był mocno związany z Instytutem Jagiellońskim (m.in. był tam dyrektorem).
W środowisku mediów prawicowych to właśnie Przemysława Wiplera wskazuje się jako tego, który stoi za Newsmax Polska. Zaangażowany w projekt ma być też jego bliski znajomy – Marcin Mastalerek, były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. Czy to prawda?
„Nie mam pojęcia O tym projekcie :-) wiem tyle co z mediów i z mediów społecznościowych” – odpisuje nam SMS-em poseł Konfederacji (pisownia oryginalna). Nasze dwa niezależne i dobrze poinformowane źródła w prawicowych środowiskach twierdzą, że jest inaczej. Wojciech Surmacz nie odbiera telefonu.
Podobnie zaprzecza Przemysław Kral, szef Zondacrypto. Jego spółkę wymienia się jako tę, która ma uczestniczyć w polskim projekcie. – Od pani dowiadujemy się, że taka telewizja jest tworzona. Nie mamy z tym projektem nic wspólnego – zapewnia „Rzeczpospolitą” Kral.
Kłótnia liderów w Konfederacji, a nowa telewizja prawicowa
– Przemek Wipler ma kłopoty w swojej partii, jest skonfliktowany ze Sławomirem Mentzenem od czasu ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej. Mentzen już zapowiedział Wiplerowi, że nie wystawi go na liście w najbliższych wyborach do Sejmu. Wipler więc tworzy coś swojego. Więc niewykluczone, że może być to ta telewizja – opowiada nam jeden z dobrze poinformowanych polityków.
Nie mam pojęcia O tym projekcie :-) wiem tyle co z mediów i z mediów społecznościowych.
Wipler jest też spalony w PiS. Ostatnio przegrał proces o zniesławienie, jaki wytoczył Adamowi Bielanowi. Kilka dni temu prezes Jarosław Kaczyński wydał nawet zakaz Przemysławowi Czarnkowi, kandydatowi PiS na premiera, kontaktowania się z Wiplerem, z którym ten wcześniej żył w dobrej komitywie.
Mentzen jest szefem Nowej Nadziei i współprzewodniczącym rady liderów federacyjnego ugrupowania Konfederacja Wolność i Niepodległość, do którego należy też narodowy ruch Krzysztofa Bosaka. Z tego ugrupowania wyodrębniła się na początku zeszłego roku partia Konfederacja Korony Polskiej. Sondaże wskazują, że tzw. duża Konfederacja jest trzecią polityczną siłą po KO i PiS – zagłosowałoby na nią dziś kilkanaście procent Polaków, a na Konfederację Brauna kolejne 7-9 proc.
Czytaj więcej
W nowym sondażu preferencji partyjnych przygotowanym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą lider się nie zmienia. OGB zapytała też o ocenę Przemysława...
Powstaje więc pytanie, czy konfederatom byłaby potrzebna nowa, promująca ich telewizja? Ich politycy rozchwytywani są dziś w mediach, a do tego świetnie sobie radzą na platformach społecznościowych. – Gdybyśmy korzystali ze wszystkich zaproszeń, nie robilibyśmy niczego innego, tylko siedzieli w telewizjach, radiach i portalach – przyznaje Michał Wawer, jeden z posłów Konfederacji. Zapewnia, że nie wie nic o tym, by grupą docelową telewizji Newsmax miałaby być Konfederacja.
Skąd idą pieniądze na Newsmax? Spółkę kredytował rosyjski Sbierbank
Nowa telewizja ma być częścią grupy Newsmax Balkans, która działa w Serbii i należy do spółki Telekom Srbija. A konkretnie, jak pokazują dane KRS, Newsmax Polska należy do zarejestrowanej w Amsterdamie spółki ADRIA DTH B.V., której jedynym właścicielem jest właśnie Telekom Srbija A.D. A to telekomunikacyjna spółka serbska, w której większościowe udziały ma państwo. W 2019 r. portal Diplomacy&Commerce pisał: „Z okazji wizyty prezydenta Federacji Rosyjskiej, pana Władimira Putina, Sbierbank Serbia oraz Telekom Srbija podpisały memorandum o współpracy. Memorandum to zostało zainicjowane na podstawie poufnej umowy zawartej pomiędzy tymi dwiema spółkami w grudniu 2018 r. Sbierbank Serbia jest jednym z banków, które uczestniczyły w finansowaniu (kredytowaniu) Telekomu. Grupa Sbierbank wzięła udział w tym kredycie kwotą 77 mln euro, z czego Sbierbank Serbia uczestniczył kwotą 25 mln euro”.
– To oznacza, że mniej lub bardziej stoją za tym „ruscy” – mówi nam doświadczony dziennikarz, którego chciano zatrudnić w nowej telewizji. Nie zdecydował się z „powodów innych planów zawodowych”. – Ale jak zgłębiłem temat, to losowi dziękuję, że odmówiłem – dodaje.
Czytaj więcej
Kraj, który pretenduje do członkostwa we Wspólnocie, nie chce pożegnać się z rosyjskimi kopalinami. Serbia planuje podpisać nowy kontrakt z Gazprom...
Serbski telekom jest krytykowany za koncentrację rynku medialnego w kraju, która prowadzi do zamykania ust mediom opozycyjnym wobec rządu. Serbia utrzymuje stosunkowo bliskie relacje gospodarcze i polityczne z Rosją. Obecny rząd Aleksandara Vučicia i jego partii SNS (Serbska Partia Postępowa) w polityce zagranicznej oskarżany jest o prorosyjskość. W 2022 r. po zwycięskich wyborach Vučiciowi gratulował osobiście prezydent Władimir Putin. Premier odwdzięczył się stwierdzeniem, że „Serbia będzie utrzymywać szczere i tradycyjnie przyjazne więzi z Rosją, jednocześnie dążąc do członkostwa w UE”. Co więcej, od 2023 r. Telekom Srbija jest krytykowany przez Parlament Europejski, bo umożliwia transmisję Russia Today i Sputnika, co jest sprzeczne z decyzjami Rady UE o zawieszeniu nadawania tych mediów.
Czym jest amerykański Newsmax?
Założona przez Christophera Ruddy’ego w 1998 r. telewizja Newsmax jest medium mocno prawicowym. Po przegranych przez Donalda Trumpa wyborach prezydenckich 2020 r. to na jej antenie powielano rozmaite teorie spiskowe o wyborczych fałszerstwach. Ruddy, zapytany o poparcie stacji dla byłego prezydenta, stwierdził: „Mamy politykę redakcyjną polegającą na wspieraniu prezydenta”. Trump bardzo często pojawia się na antenie.
Newsmax Polska to model biznesowy oparty na franczyzie – i to jedyne, co z amerykańską telewizją ma wspólnego. Według magazynu „Press” Newsmax miał wystartować w Polsce już w kwietniu 2026 r. – tak zapowiedział w listopadzie 2025 r. prezes Telekom Srbija Vladimir Lucić. Czy to realne? Nie wiemy. Spółka w aktach rejestrowych nie złożyła adresu e-mail. – Taki nadawca nie złożył wniosku o koncesję – mówi Anna Ostrowska, rzeczniczka KRRIT. Ale nie musi jej mieć, gdyby chciał nadawać tylko tzw. streaming.
Przyznaję się do kontaktów dziennikarskich z amerykańską stacją Newsmax, ale nie są to kontakty biznesowe. Takiej propozycji mi nikt nie złożył
– Na niekorzyść nowej telewizji działa fakt, że rynek mediów prawicowych jest w Polsce podzielony. By była ona rentowna na rynku komercyjnym, musi osiągać 1 proc. udziału widzów w tej grupie docelowej, a więc osób starszych, lub 2 proc. we wszystkich grupach – wyjaśnia „Rz” jeden z prawicowych polityków. wPolsce24 balansuje na granicy opłacalności, a TV Republika ma kłopoty z płaceniem dziennikarzom. Czy Newsmax może wykorzystać problemy polskich prawicowych mediów i wchłonąć przy okazji widza oraz elektorat? Polityk: – Czas pokaże. Kampania wyborcza ma jednak to do siebie, że przyciąga znacznie większą widownię do kanałów informacyjnych.
Inna z popularnych plotek mówi, że Newsmax chciał kupić udziały w TV Republika. Zapytaliśmy o to bezpośrednio Tomasza Sakiewicza, prezesa zarządu spółki akcyjnej Telewizja Republika. – Przyznaję się do kontaktów dziennikarskich z amerykańską stacją Newsmax, ale nie są to kontakty biznesowe. Takiej propozycji mi nikt nie złożył. Ale mogę zdradzić, że prowadzimy rozmowy z inwestorami amerykańskimi – mówi „Rzeczpospolitej” Sakiewicz, który zarazem jest redaktorem naczelnym stacji.
Czy obawia się konkurencji ze strony serbskiego Newsmaksa? – Zbudowaliśmy wiarygodne polskie medium, mamy stałą rzeszę widzów, wspierają nas dodatkowo kluby „Gazety Polskiej”. Nie wydaje mi się, że ta nowa telewizja budowana pod amerykańskim płaszczykiem może nam zaszkodzić. Nie słyszałem o odejściach kogoś z mojego zespołu do nowej marki, choć przyznaję, że miewamy kłopoty finansowe – dodaje Sakiewicz. Jego zdaniem ewentualny rosyjski kapitał jest obciążeniem dla nowego podmiotu. – W Polsce rosną nastroje eurosceptyczne, antyukraińskie, ale nie ma zgody na interesy z Rosją – podkreśla.