– Ludzie uczący teatru, przekazali mi ważną informację, że najistotniejsza jest pogoń za prawdą – wyjaśnia Maciej Wojtyszko.
Jednak choć teatr jest dla niego tak ważny, to szlify zawodowe zdobywał w szkole filmowej – w łódzkiej Filmówce. Wyreżyserował cztery filmy fabularne. Wielkim prezentem była dla niego realizacja „Ogrodu Luizy”, bo ta propozycja sama do niego przyszła.
– Praca z nim jest bezpieczna, bo opiera się na wzajemnym zaufaniu – mówi Patrycja Soliman, która zagrała w tym filmie tytułową Luizę.
Maciej Wojtyszko deklaruje wiarę we współodczuwanie w relacji aktor – reżyser. Jest ponadto człowiekiem wielu talentów – pisze także książki dla dzieci często własnoręcznie ilustrowane takie jak: „Bromba i inni”, „Tajemnica szyfru Marabuta”, „Saga rodu Klaptunów”. Jest również dramatopisarzem, autorem kilkunastu sztuk teatralnych.
– Scenariusze teatralne pisze ręką filmowca – uważa Grzegorz Kędzierski, operator uzasadniając, że są one mocno osadzone w realiach.
Wojtyszko opowiada o swojej ciekawości, o tym, że chce zrozumieć różne postawy wobec życia i sztuki, i pokazać je jak soczewkę skupiającą ludzkie myślenie. – Wydaje się, że Bułhakow wierzył, że sztuka może być rodzajem wartości absolutnej – mówi Wojtyszko, reżyser „Mistrza i Małgorzaty” oraz „Bułhakowa”, którego też był autorem.
Michał Żebrowski opowiada o swojej roli w spektaklu „Foto-finisz”, w którym zagrał tę samą postać na przestrzeni 20 lat i to u boku podziwianego przez siebie Zbigniewa Zapasiewicza. O reżyserze mówi w superlatywach, że obdarza aktorów taką czułością i ciepłem, które dodają skrzydeł.
Artur Barciś wspomina z kolei, jak życie postawiło go w trudnej sytuacji wyboru między główną rolą w przedstawieniu „Burzliwe życie Lejzorka”, a rolą w filmie, które były w kolizji czasowej. I jak wówczas przyszedł mu z pomocą Maciej Wojtyszko.
– Potrafi znaleźć w człowieku delikatność i emocjonalność. Dla mnie to filozof, który zajmuje się teatrem – komplementuje przyjaciela Jerzy Walczak, aktor Teatru Żydowskiego.
A Wojtyszko zaznacza, że jeśli miałby wymienić tych, którym wiele zawdzięcza, to w pierwszej kolejności jako współautorkę swych dzieł wymienić powinien – żonę.
Pięć zrealizowanych przez niego spektakli Teatru TV trafiło do Złotej Setki, czyli najciekawszych przedstawień, jakie zostały wyprodukowane przez TVP. Wśród nich są „Ławeczka” (1988), „Garderobiany” (1991), „Amadeusz” z 1993 roku.
Uzupełnieniem „Niedzieli z…” będzie film „Ogród Luizy”. Początek emisji filmu o godz. 20.