„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza, publikowani w odcinkach w latach 1897-1900, to jedna z książkowych legend polskiej literatury, odpowiedź na germanizację – zdaniem Klaty na „Fausta” Goethego, która odżyła również na tle tragicznych wydarzeń II wojny światowej. Była pierwszą po niej wydaną polską książką, zekranizowaną przez Aleksandra Forda w 1960 r.
„Krzyżacy” Jana Klaty
W centrum historii zmagań Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim pisarz umieścił poruszającą historię Zbyszka i Danusi – intymną i emocjonalną oś narracji, która dodaje powieści ludzkiego wymiaru.
W Olsztynie spektakl wg Sienkiewicza wyreżyserował Jan Klata, obecnie dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie. Reżyserię powierzono Janowi Klacie, laureatowi Paszportu „Polityki", Złotego Yoricka i Nagrody im. Konrada Swinarskiego.
Adaptację przygotowała we współpracy z Janem Klatą Ishbel Szatrawska, w przedstawieniu gościnnie występuje Bractwo Rycerskie Warmińska Dzika Kompania.
Bardzo kampowy wymiar mają dla mnie sceny rozmowy Zygfryda z trupem. Wtedy jesteśmy już w stylistyce Black Sabbath.
– Tuż przed sekwencją Grunwaldu, która wydarzy się po przerwie, Zbyszko z radością krzyczy „nareszcie wojna!”. Bardzo to bliskie naszej rzeczywistości – mówił Jan Klata w programie spektaklu w rozmowie z Jackiem Wakarem. – Izrael morduje Palestyńczyków w Strefie Gazy, w Ukrainie codziennie giną ludzie. (…) w pewnym momencie mistrz krzyżacki stwierdza, iż skoro Żmudzini i Litwini są już nawróceni, jako zakon będą musieli ruszyć do Palestyny, by walczyć z prawdziwymi Saracenami, co jest wizją tragiczną.
Reżyser odnosi wrażenie, że u Sienkiewicza jest specyficzna ironia wobec świata i samego siebie.
Sienkiewicz i Black Sabbath
- Polscy rycerze zastanawiają się przecież, czy ich – nasze – relikwie są wystarczająco dobre, a może lepsze mają Krzyżacy na zamku w Malborku i czy ich nie mają mocniejszego pola siłowego niż polskie – mówi Jan Klata. – Dlatego sądzę, że Sienkiewicz nie pisał tego w tonie całkiem serio. Stylizacja języka na średniowieczny też zawiera w sobie dystans. Bardzo kampowy wymiar mają dla mnie sceny rozmowy Zygfryda z trupem. Wtedy jesteśmy już w stylistyce Black Sabbath. Światło świec powoduje przyspieszony rozkład trupa, a on w dodatku się uśmiecha. C’mon… Sienkiewicz pojechał po bandzie i chyba sam się tym nieźle bawił. Znajdujemy się w „Rodzinie Addamsów” jakby. (…) Adaptując klasyczne dzieło, nie zmieniłem nawet jednego wyrazu. Odnaleźliśmy za to u Sienkiewicza bardzo współczesne pytanie, jak przy pomocy popkultury zmieniać zbiorowość. To zagadnienie wydaje mi się ogromnie istotne, bo choćby na początku wojny bracia Ukraińcy potrafili genialnie odwoływać się do popkulturowej symboliki, włącznie z uniwersum „Gwiezdnych Wojen” wraz z walką z Imperium Zła. Jednocześnie, nie wyrzekając się lekkości i ironii, bronili tego, co najważniejsze. A to nas, obawiam się, już niedługo może czekać.
Czytaj więcej
Generalnie lepiej by było, żeby artyści nie kadzili swojej wspólnocie, tylko zajmowali się tym, co się nie udało albo jest zalążkiem katastrofy - m...
Wszystkie bilety na spektakl zostały wyprzedane. O ewentualnych dodatkowych pulach poinformuje organizator w mediach społecznościowych. Przewiduje pulę wejściówek dostępnych w dniu wydarzenia.
Nowe Epifanie – performans i teatr
W programie festiwalu jest też m.in. 12 marca premiera performansu „kiss to tell” Daniela Kotowskiego (Komuna Warszawa / Szkoła, ul. Emilii Plater 31). To opowieść o pocałunku jako geście, który potrafi opowiadać. To spektakl o tym, że pocałunek jest momentem zawieszenia pomiędzy wchłonięciem a oddaniem, pomiędzy zachwytem a zagrożeniem. To akt, w którym można doświadczyć zarówno bliskości, jak i unicestwienia. W tym prostym geście ujawniają się nie tylko mechanizmy władzy, pragnienia, dominacji, ale także czułości i współistnienia.
Sienkiewicz pojechał po bandzie i chyba sam się tym nieźle bawił. Znajdujemy się w „Rodzinie Addamsów” jakby
Z kolei 21 marca będzie można zobaczyć znakomity spektakl Weroniki Szczawińskiej „Trąbka do słuchania”, który przywiezie Wrocławski Teatr Współczesny im. Marii i Edmunda Wiercińskich, a gościć go będzie Teatr Powszechny. To surrealistyczna opowieść na podstawie książki Leonory Carrington o odzyskiwaniu wolności przedstawiona przez wędrowny teatr z fragmentów starego świata.
Dobroduszna i głucha staruszka Marion Leatherby pewnego dnia zostaje oddana przez swojego syna Galahada do domu starców. Ośrodek o nazwie Przybytek Światła prowadzą twardą ręką Doktor Gambit ze swoją żoną. Ekscentryczne pensjonariuszki w zasadzie pozbawione są wszelkich swobód. Ale ferment rewolucji narasta, bunt staruszek jest nieunikniony. Nadchodzi prawdziwa apokalipsa. Kobiety odzyskują świat, konstruując swój mit.
Pełny program na stronie festiwalu.