Administracyjna wendetta w Małopolsce: 750 dni odwoływania dyrektora Głuchowskiego

Kazimierz Barczyk, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego, żąda przeprosin dla dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego, zaprzestania prześladowania go i Teatru im. Słowackiego przez marszałka Macieja Kozłowskiego oraz zwiększenia dotacji.

Publikacja: 28.02.2024 16:30

Krzysztof Głuchowski

Krzysztof Głuchowski

Foto: PAP/Rafał Guz

Kazimierz Barczyk, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego, żąda od Witolda Kozłowskiego, Marszałka Województwa Małopolskiego, radykalnej poprawy sytuacji finansowej Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz zaprzestania odwoływania Dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego (od ok. 750 dni!)

Nagrody dla Teatru im. Słowackiego

„Działający od 130 lat Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie to wspaniała instytucja kultury, perła Krakowa i Województwa Małopolskiego (…) Teatr obsypywany jest nagrodami i gości na najważniejszych polskich i międzynarodowych festiwalach. W ostatnim czasie nagrodzono wybitne spektakle: „Znachor”, „Dziady”, „Siostrzeństwo” czy „Romeo i Julia”. (…) Pomimo tak wielkiego dorobku i znaczenia dla budowania marki Małopolski w dotacji Województwa Małopolskiego na „prowadzenie placówki” zaplanowanej na 2024 rok w wysokości 21 570 700 zł brakuje co najmniej 2 850 000 zł. Sygnalizowała to w ubiegłym roku Dyrekcja Teatru w swoim wniosku, który został rozpatrzony negatywnie, a Zarząd Województwa Małopolskiego na przesłane pismo nawet nie udzielił odpowiedzi”.

Czytaj więcej

Krzysztof Głuchowski, dyrektor Teatru im. Słowackiego, uniewinniony

Kazimierz Barczyk podkreśla, że „Teatr im. Juliusza Słowackiego dzięki zaangażowaniu Dyrekcji, artystów i pracowników zarabia rekordowe, jak na tego typu instytucję kultury, pieniądze na utrzymanie Teatru. W zeszłym roku było to aż 14 milionów złotych. Jednak wszystko to odbywa się kosztem normalnej działalności, nieustannego podnoszenia cen biletów i rezygnacji z wielu wartościowych projektów społecznych i edukacyjnych. Ponadto Pan Marszałek i Zarząd Województwa nie odniósł się i nawet nie przewidział w dotacji podwyżek dla pracowników wynikających z wprowadzonej decyzją poprzedniego rządu obowiązkowej podwyżki najniższego wynagrodzenia. (…) W tym samym czasie decyzją obecnego rządu następują 20-sto procentowe podwyżki w państwowej strefie budżetowej — czyli np. w podobnym wielkością Narodowym Teatrze Starym”.

Odwoływanie trwa 750 dni

W związku z niechlubnym rekordem odwoływania dyrektora Głuchowskiego, według Kazimierza Barczyka należą się mu przeprosiny od marszałka Kozłowskiego. „Pan Marszałek i Zarząd Województwa prowadzą wobec Teatru im. Juliusza Słowackiego swoistą vendettę administracyjną, o której powodach mogę tylko spekulować, choć opinia publiczna ma na ten temat jasno wyrobione zdanie. Stąd jeszcze bardziej zasadnym jest jak najszybsze porozumienie z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie nadania teatrowi statusu instytucji narodowej oraz współfinansowania przez MKiDN jego działalności po połowie z Samorządem Województwa Małopolskiego” – dodał Kazimierz Barczyk.

Marszałek Kozłowski wypowiedział się na antenie TVP3:

- Pan dyrektor Krzysztof Głuchowski jest moim pracownikiem, a ja jestem jego pracodawcą. Kiedy zapraszaliśmy pana dyrektora na spotkania, pan dyrektor nas ignorował i udawał się na spotkania do prezydenta Krakowa. Później obrzucał mnie obelgami przy najróżniejszych okazjach. Nie mam żadnego powodu, żeby przepraszać swojego pracownika za to, że moje służby kontrolne stwierdziły naruszenie ustawy o zamówieniach publicznych. A to jest ewidentne.

Głuchowski o czterech kłamstwach

Dyrektor Krzysztof Głuchowski skomentował to następująco:

- Pierwsze kłamstwo: nie byłem wielokrotnie zapraszany przez pana marszałka Kozłowskiego, raz tylko zostałem wezwany dzień po rozpoczęciu procedury mojego odwołania. Miałem wejść do urzędu bocznym wejściem, w ciągu trzech godzin, co nie było niemożliwe ze względu na inne moje zobowiązania. Nigdy potem nie zostałem zaproszony przez pana marszałka na spotkanie. Ja natomiast zapraszam go na wszystkie uroczystości i premiery. Pisałem też do marszałka kilkakrotnie w sprawie spotkania i nigdy nie dostałem odpowiedzi. Drugie kłamstwo: nie jestem ani pracownikiem, ani podwładnym pana marszałka. Wiążę nas kontrakt, zgodnie z ustawą o działalności kulturalnej. Albo pan marszałek udaje, że nie zna kontraktu i ustawy albo kłamie.

Czytaj więcej

Samorząd PiS zakazał Głuchowskiemu grać w „Dziadach”

Kontynuując, dyrektor Głuchowski powiedział:

- Trzecie kłamstwo marszałka: nigdy nie obrzucałem marszałka obelgami. Podawałem tylko fakty. Czwarte kłamstwo: służby pana marszałka nie stwierdziły naruszenia przepisów w teatrze, wspomniały tylko, że zachodzi taka możliwość. Jednak pan marszałek na podstawie niepotwierdzonych informacji złożył doniesienie na mnie do Regionalnej Izby Obrachunkowych, która uniewinniła mnie z wszystkich zarzutów marszałka. Marszałek wie o tym dobrze, bo jego przedstawicielka była na odczytaniu orzeczenia.

Na końcu dyrektor Głuchowski stwierdził: - Mam nadzieję, że działalność pana marszałka ocenią wyborcy, czyli nasza publiczność z Małopolski, ponieważ Teatr im. Słowackiego i ja jesteśmy przez marszałka prześladowani od 2 lat.

Kazimierz Barczyk, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego, żąda od Witolda Kozłowskiego, Marszałka Województwa Małopolskiego, radykalnej poprawy sytuacji finansowej Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz zaprzestania odwoływania Dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego (od ok. 750 dni!)

Nagrody dla Teatru im. Słowackiego

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Teatr
Łódzki festiwal nagradza i rozpoczyna serię prestiżowych festiwali teatralnych
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Teatr
Siedmioro chętnych na fotel dyrektorski po Monice Strzępce
Teatr
Premiera spektaklu "Wypiór", czyli Mickiewicz-wampir grasuje po Warszawie
Teatr
„Równi i równiejsi” wracają. „Folwark zwierzęcy” Orwella reżyseruje Jan Klata
Teatr
„Elisabeth Costello” w Nowym Teatrze. Andrzej Chyra gra diabła i małpę