Edward Albee, nadając imiona starszym bohaterom sztuki na cześć pierwszej pary prezydenckiej USA George'a i Marthy Waszyngtonów, zwracał uwagę na kryzys społeczeństwa amerykańskiego. Szybko się okazało, że temat braku porozumienia, zachwiania świata wartości jest o wiele szerszy i wciąż aktualny.
Albee zabiera nas w podróż do głębi ludzkiej psychiki, do najbardziej tajemniczych i mrocznych jej zakamarków. Uczestnikami są dwa małżeństwa: doświadczony profesor historii szukający w alkoholu ucieczki od dominującej, zgorzkniałej żony oraz para młodych, wchodzących w życie.
Jesteśmy świadkami psychodramy, gry bez zahamowań i bez znieczulenia, dialogów pełnych jadu i goryczy wobec partnera, ale i... samego siebie. Alkohol leje się w tej opowieści strumieniami, rozwiązuje języki, zaciera granice.
Utwór rozsławiła oscarowa ekranizacja z 1966 roku, z Elizabeth Taylor i Richardem Burtonem. W Polsce głośne inscenizacje stworzyli Jerzy Kreczmar we Współczesnym, Zygmunt Hübner w Starym, Władysław Pasikowski w Powszechnym oraz trzykrotnie Mikołaj Grabowski (ostatnio w warszawskiej IMCE), wszystko w tłumaczeniu Krystyny Jurasz-Dąmbskiej. Nowy przekład Jacka Poniedziałka brzmi mocniej, chwilami bardziej okrutnie.
W Teatrze Polonia Jacek Poniedziałek, aktor i tłumacz, zdecydował się też na rolę reżysera. Atutem tej wersji są przede wszystkim odtwórcy postaci Marty i George'a: Ewa Kasprzyk i Krzysztof Dracz.