W związku ze spowolnieniem procesu szczepień na COVID-19 na Węgrzech władze zdecydowały, że przekażą innym państwom ponad 140 tys. dawek preparatów.
Węgierski rząd poinformował, że 100 tys. dawek szczepionki AstraZeneca zostanie przekazanych Republice Zielonego Przylądka, a 41 tys. dawek preparatu Pfizer/BioNTech zostanie użyczonych Czechom w ramach pożyczki.
Czytaj także:
Koronawirus. W Szwecji łagodzenie obostrzeń od 1 czerwca
W wywiadzie radiowym premier Viktor Orbán zauważył, że 3 miliony dorosłych Węgrów nie otrzymało szczepionki przeciw COVID-19. Populacja Węgier to niespełna 10 mln osób.
- Obawiam się, że powstanie wrażenie, że można sobie darować (szczepienie). Faktem jest, że ten wirus nie zniknie. Prędzej czy później znajdzie każdego - powiedział polityk.
Na Węgrzech co najmniej jedną dawkę szczepionki na COVID-19 otrzymało 52,3 proc. mieszkańców, co jest drugim najwyższym poziomem zaszczepienia w Unii Europejskiej. Na Węgrzech oprócz szczepionek dopuszczonych do użytku przez Europejską Agencję Leków wykorzystywane są także preparaty z Chin i Rosji.
Według nowych danych, prawie wszyscy zarejestrowani zostali już zaszczepieni, co spowodowało, że jest więcej dostępnych dawek niż chętnych na ich otrzymanie.
W połowie kwietnia na Węgrzech wykonywano dziennie średnio 75 tys. szczepień, w tym tygodniu liczba ta spadła poniżej 30 tys.
W magazynach na Węgrzech pozostają m.in. 3 mln dawek chińskiej szczepionki Sinopharm
W ubiegłym tygodniu Węgry jako jedyne państwo UE zrezygnowały z kolejnego kontraktu z Pfizerem, który obejmuje 1,8 mld dawek do 2023 r. Węgierski rząd ocenił, że państwo posiada lub zamówiło wystarczającą liczbę dawek, by zaszczepić całą populację do końca przyszłego roku.