Świat, w którym polityka i gospodarka mogły funkcjonować w dwóch równoległych rzeczywistościach, kończy się na naszych oczach. Wojna za naszą wschodnią granicą, rywalizacja USA i Chin, walka o technologie, surowce, energię i kapitał sprawiły, że gospodarka coraz bardziej przypomina dziś pole geopolitycznej gry. A w takiej rzeczywistości państwo i biznes nie mają już luksusu funkcjonowania osobno.

Czytaj więcej

Cezary Tomczyk: Wsparcie dla Polski w USA jest ponadpartyjne. Dzisiaj jesteśmy silniejsi

Polska znalazła się w momencie szczególnym. Z jednej strony mamy ogromne potrzeby inwestycyjne, z drugiej – świat, który staje się coraz mniej przewidywalny i coraz bardziej kosztowny. Państwo samo nie udźwignie takiej skali wyzwań. Prywatny kapitał również nie będzie inwestował miliardów w otoczeniu ciągłej politycznej wojny i regulacyjnej niepewności. I właśnie dlatego jednym z największych zagrożeń dla polskiej gospodarki nie jest dziś wcale brak pieniędzy. Jest nim brak zaufania.

Dlaczego państwo i biznes muszą dziś działać razem

To zresztą paradoks naszych czasów. Jeszcze niedawno część polityków traktowała biznes głównie jako przeciwnika. Banki, korporacje i wielki kapitał stały się wygodnymi „chłopcami do bicia”. Część biznesu odpowiadała niesmakiem wobec polityki i administracji, uznając państwo za przeszkodę, którą trzeba omijać. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała oba podejścia. Bez sprawnego państwa nie ma dziś bezpiecznego biznesu. Ale bez silnego biznesu państwo nie będzie miało ani wzrostu gospodarczego, ani podatków, ani pieniędzy na bezpieczeństwo.

Czytaj więcej

Polacy odwracają się od marek własnych. Markowe produkty znów wygrywają

Widać to dziś niemal wszędzie. W energetyce, gdzie państwo potrzebuje prywatnych inwestycji i technologii. W sektorze obronnym, który bez współpracy z przemysłem nie zwiększy zdolności produkcyjnych. W finansach, gdzie bez stabilnych relacji z rynkiem kapitałowym trudno będzie rozwijać gospodarkę. Nawet w tak pozornie technicznych kwestiach jak deregulacja czy cyfryzacja administracji kluczowe okazuje się nie tylko to, jakie decyzje zapadają, ale również to, czy wcześniej ktokolwiek potrafił spokojnie usiąść do stołu i porozmawiać o ich konsekwencjach.

Dlaczego konflikt państwa z biznesem osłabia gospodarkę

Niestety, współczesna polityka coraz bardziej premiuje konflikt, a nie współpracę. Łatwiej dziś budować popularność na opowieści o „chciwych korporacjach”, „oderwanych elitach” czy „nieudolnym państwie”, niż tłumaczyć wyborcom, że sukces gospodarczy wymaga współdziałania. Że konkurencyjność gospodarki buduje się nie tylko podatkami czy dotacjami, ale również jakością relacji między państwem a biznesem. I być może właśnie to będzie w najbliższych latach największym testem dojrzałości polskiego państwa. W świecie geopolitycznych turbulencji państwa przegrywają dziś nie tylko wtedy, gdy brakuje im pieniędzy, surowców czy armii. Coraz częściej przegrywają wtedy, gdy ich politycy i przedsiębiorcy przestają ze sobą rozmawiać.