Codziennie są notowane podobne historie. Trudno się dziwić, że przybywa Japończyków, którzy nie chcą, by w ich kraju stacjonowało 40 tysięcy amerykańskich marines.
Wczoraj na Okinawie, gdzie stacjonuje najwięcej Amerykanów, protestowało 300 kobiet.
– Nie jesteście dobrymi sąsiadami, zostawcie nas – krzyczały.Jak twierdzą mieszkańcy, marines nie tylko łamią prawo, ale także hałasują i śmiecą. Amerykańscy dowódcy wzięli się do pracy. Dla żołnierzy zorganizują w piątek szkolenie dotyczące dobrego zachowania i przestrzegania wartości.
afp, reuters