Reklama
Rozwiń
Reklama

Fico atakuje dziennikarzy

Rok po nowelizacji prawa prasowego na Słowacji zaostrzyła się wojna między premierem i mediami.

Publikacja: 24.04.2009 21:56

Robert Fico

Robert Fico

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

– Media stały się na Słowacji trzecią siłą polityczną. Wyręczają opozycję. Są nieobiektywne, wrogie rządowi, szkodzą interesom narodowym – oświadczył niedawno premier Robert Fico na konferencji prasowej.

– Będziemy musieli się zająć dziennikarzami. Jeśli będziecie pisać kłamstwa, zainteresuje się wami Rada Bezpieczeństwa Państwa. A jej wnioski będą wiążące dla rządu – ostrzegł.

Radę Bezpieczeństwa zwołuje prezydent. Przewodniczy jej premier. Zastępcą jest szef MSW, a w jej skład wchodzi sześciu ministrów. Rada jest organem doradczym rządu. Opiniuje założenia bezpieczeństwa państwa, ostrzega przed zagrożeniami bezpieczeństwa.

Wściekłość szefa rządu wywołały informacje mediów o niechlubnej przeszłości politycznej prezydenta Ivana Gaszparovicza, który niedawno wygrał walkę o drugą kadencję, występując jako kandydat rządzącej lewicy. Gaszparovicz w latach 90. jako szef parlamentu popierał premiera Vladmira Mecziara krytykowanego przez Unię za „autorytarny styl sprawowania władzy”.

Media pisały również o niechęci Gaszparovicza do węgierskiej mniejszości narodowej.Kiedy premier poparł Gaszparovicza, sugerując, że broni rdzennych terytoriów słowackich przed agresją węgierskich ugrupowań ekstremistycznych, dziennik „SME” opublikował wywiad z Laszlo Toroczkaiem – szefem jednego z takich ugrupowań na Węgrzech, który oskarżeniom kategorycznie zaprzeczył.

Reklama
Reklama

– Nasze media są w żałosnym stanie. Wymysły, kłamstwa, skandale. Nie jest problemem przekupienie kilku dziennikarzy. O korupcji słowackich mediów krążą legendy – twierdzi Fico, który określił kiedyś opozycyjnych dziennikarzy mianem „piszących prostytutek”.

Lewicowa koalicja zatwierdziła kontrowersyjną nowelizację prawa prasowego w kwietniu 2008 r. Nakazuje ona zamieszczanie sprostowań członków rządu i przedstawicieli państwowych instytucji, jeśli urzędnicy poczują się urażeni artykułami na ich temat.

Mogą żądać sprostowań również wówczas, jeśli informacje były prawdziwe. Odpowiedź musi być zamieszczona w ciągu trzech dni. W przeciwnym wypadku wydawcom grozi grzywna w wysokości 4600 euro. Politycy znacznie częściej skarżą media, otrzymując niemałe odszkodowania. Najwięcej procesów ma premier Fico.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama