Reklama
Rozwiń
Reklama

Następca tronu Kim Trzeci Bystry?

Najszczelniej zamknięty kraj świata obchodzi dziś urodziny człowieka zagadki

Aktualizacja: 08.01.2010 13:37 Publikacja: 08.01.2010 02:29

Demonstracja obrońców praw człowieka w Seulu przeciw reżimowi z Północy. Na plakatach fotografie Kim

Demonstracja obrońców praw człowieka w Seulu przeciw reżimowi z Północy. Na plakatach fotografie Kim Dzong Ila i Kim Dzong Una

Foto: AFP

Gdy przed laty partia nakazała uroczyste obchodzenie urodzin syna Kim Ir Sena, był to pierwszy krok w rozłożonym na lata procesie przekazania władzy Kim Dzong Ilowi. Dziś po raz pierwszy świętowane mają być urodziny jego syna Kim Dzong Una.

Jak podał wczoraj portal Daily NK specjalizujący się w informacjach z Korei Północnej, obchody te nie będą miały charakteru ogólnonarodowej fety, lecz ograniczą się do specjalnych partyjnych zebrań i akademii. – KC partii przesłał niedawno komitetom lokalnym dokument w sprawie pierwszych uroczystych obchodów urodzin towarzysza Kim Dzong Una – dodaje działacz praw człowieka Li Jung Hwa.

Jeśli intronizacja młodego Kima stanie się faktem, będzie trzecim władcą dynastii. Jego dziadek Kim Ir Sen, wykreowany przez Sowietów na lidera Korei Północnej po drugiej wojnie światowej, zwany jest w oficjalnej propagandzie Wiecznym Przywódcą. Jest to określenie niepodważalnie prawdziwe: zgodnie z Konstytucją KRLD Kim Ir Sen pozostaje oficjalną głową państwa nawet po śmierci. Obecny lider Kim Dzong Il to Drogi Przywódca. Kim Dzong Un pojawił się niedawno na oficjalnych łamach jako Bystry Przywódca.

Jego droga do tej pozycji wcale nie była łatwa. Początkowo faworytem do przejęcia tronu był najstarszy syn (z pierwszego małżeństwa) Drogiego Przywódcy – Kim Dzong Nam. Zaprzepaścił on jednak swe szanse, gdy w 2001 r. udał się incognito do Disneylandu w Japonii i został rozpoznany i zatrzymany na tokijskim lotnisku. Drugi starszy brat – Kim Dzong Czul – był przez krótki czas wymieniany jako potencjalny następca, ale okazał się „zbyt zniewieściały”. W ten sposób u progu wrót do władzy stanął młody Dzong Un.

[srodtytul]Tajemniczy syn enigmy[/srodtytul]

Reklama
Reklama

O Kimie juniorze wiadomo jeszcze mniej niż o jego enigmatycznym ojcu. Gdy w Seulu obrońcy praw człowieka demonstrują przeciwko reżimowi z Północy, na plakatach, którymi wymachują, widnieją zwykle dwie fotografie: podstarzałego Kim Dzong Ila oraz całkiem sympatycznego z wyglądu chłopca. Ten chłopiec to właśnie Kim Dzong Un, na jednym z dwóch znanych światu zdjęć. Zrobiono je ponoć, gdy jako 11-latek wybierał się do zagranicznej szkoły. Według większości źródeł była to międzynarodowa szkoła w Szwajcarii. Młody Kim, który przebywał za granicą pod przybranym nazwiskiem, z nikim się tam nie zaprzyjaźnił, bo wolne chwile spędzał w towarzystwie północnokoreańskich dyplomatów.

Co robił po ukończeniu nauki i powrocie do ojczyzny – nie wiadomo. Dopiero w 2004 roku pojawił się na politycznym radarze, towarzysząc ojcu w inspekcjach instalacji wojskowych. Inspekcje te to element iście bizantyjskiego obrządku służącego ugruntowaniu władzy starszego Kima. Każda z takich wizyt opisywana jest szczegółowo w mediach wraz z radami, jakich udzielił Drogi Przywódca, a w miejscu jego odwiedzin staje pamiątkowa tablica. Trzy lata później Bystry Przywódca awansował, wchodząc w skład wysokich władz partyjnych. Od niedawna jako szef wszechmogącej bezpieki jest już członkiem elity. Jego ojciec także piastował to stanowisko, zanim przejął stery władzy.

[srodtytul]27 lub 28[/srodtytul]

Od kiedy w lecie 2008 r. Kim Dzong Il doznał wylewu, sprawa przekazania władzy stała się nagląca. Stąd zapewne chęć namaszczenia Kim Dzong Una mimo wyjątkowo młodego wieku. Nie jest zresztą pewne, które urodziny dziś obchodzi: 27. czy 28. Jeszcze niedawno Phenian podawał, że urodził się w 1983 roku, ostatnio jednak wprowadzono korektę: 1982.

Podobnego zabiegu biograficznego służby propagandowe dokonały kiedyś w przypadku jego ojca: zmieniono rok jego urodzin z 1941 na 1942 oraz miejsce urodzenia z ZSRR na Pektu, świętą górę wszystkich Koreańczyków. Dwójka na końcu ma znaczenie i symboliczne, i praktyczne– chodzi o zsynchronizowanie urodzin kolejnych Kimów z rocznicą przyjścia na świat Kima Założyciela (1912).

Jak twierdzi znawca Korei Północnej Ken Gause, w razie śmierci Kima seniora jego syn obejmie władzę formalnie, ale faktycznym liderem, niejako regentem, zostanie szwagier Drogiego Przywódcy, szara eminencja partyjna Dzang Song Tek. Tak czy owak, wszystko pozostanie w rodzinie.

Reklama
Reklama

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=p.gillert@rp.pl]p.gillert@rp.pl[/mail][/i]

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama