Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezydent Ukrainy boi się Lwowa?

Wiktor Janukowycz po raz kolejny odwołał wyjazd do Lwowa. W Kijowie tłumaczą, że prezydent przygotowuje się do roboczej wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa

Aktualizacja: 19.04.2010 21:11 Publikacja: 19.04.2010 21:08

Wiktor Janukowycz w czasie wizyty w Polsce

Wiktor Janukowycz w czasie wizyty w Polsce

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Janukowycz miał przedstawić w poniedziałek we Lwowie nowego gubernatora lwowskiego obwodu, deputowanego swojej Partii Regionów i milionera Wasyla Horbala. Zmienił jednak plany. Rozmówca administracji prezydenta cytowany przez portal Zaxid.net twierdził, że w środę do Charkowa przylatuje z roboczą wizytą Dmitrij Miedwiediew, dlatego Janukowycz „powinien lepiej się do niej przygotować”.

39-letniego Horbala, znanego w prasie z romansów z artystkami, przedstawi w najbliższych dniach wicepremier do spraw rolnictwa i przemysłu Wiktor Slauta.

Lwowscy nacjonaliści ostrzegali, że jeśli Janukowycz pojawi się w ich stronach, powitają go masowymi akcjami protestu. Studenci tamtejszych uczelni wysyłali do siebie esemesy z apelem o pikietowanie centralnych ulic miasta i gmachu rady obwodowej.

– To smutne, kiedy prezydent nie może przyjechać do wszystkich obwodów w swoim kraju i boi się swoich ludzi – mówił Andrij Parubij, deputowany opozycyjnej Naszej Ukrainy. Przypomniał, że gdy pięć lat temu Wiktor Juszczenko został prezydentem, najpierw pojechał do Doniecka, gdzie miał najwięcej przeciwników.

Podobnie dziś Janukowycz najwięcej przeciwników ma we Lwowie. Oponenci prezydenta doradzają mu, by przed wyjazdem w tamte strony zwolnił ministra edukacji Dmytra Tabacznyka, który powiedział kiedyś, że dla Ukrainy byłoby lepiej, gdyby Galicja „weszła w skład Związku Radzieckiego jako samodzielna republika albo przyłączyła się do Polski w 1945 roku”. A także, aby poszukał innego kandydata na gubernatora obwodu lwowskiego.

Reklama
Reklama

Janukowycz przekładał swój przyjazd do Lwowa dwukrotnie. Po raz pierwszy kilkanaście dni temu. – Lwów ma do niego kilka zastrzeżeń. Najważniejsze, że wzmacnia wpływy prorosyjskie, o których świadczą choćby nominacje kadrowe, w tym Dmytra Tabacznyka – mówi „Rz” Antin Borkowski, redaktor naczelny „Gazety po Lwiwsky”. Protesty na zachodniej Ukrainie przeciwko nominacji Tabacznyka – który w ukraińskich szkołach i na uczelniach promuje język rosyjski i zapowiada zmiany w podręcznikach historii – trwają od marca.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama