Reklama
Rozwiń
Reklama

Debata o szansach na pojednanie

Otwarty dostęp do archiwów w sprawie Katynia tak, ale nie od razu i w zgodzie z prawem – mówili przedstawiciele rosyjskich władz.

Publikacja: 23.04.2010 21:39

Debata o szansach na pojednanie

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Szef Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy Konstantin Kosaczow i współprzewodniczący polsko-rosyjskiej Grupy ds. Trudnych Anatolij Torkunow uczestniczyli w piątkowej wideodebacie „Szansa na pojednanie”. Zorganizowały ją PAP i agencja RIA Nowosti.

– Tragiczne wydarzenia pod Smoleńskiem dają szansę, by w politycznych stosunkach między Polską i Rosją zaszły zmiany na lepsze. Ale to tylko szansa. Jestem daleki od stwierdzenia, że stosunki uległy poprawie – stwierdził Kosaczow. Uznał, że Moskwa i Warszawa mają różne oczekiwania wobec pojednania.

– W Rosji Polska jest postrzegana jako kraj, który szuka pretekstu do sporów. W Polsce Rosja jest uznawana za państwo, które nie powiedziało i nie zrobiło wszystkiego – mówił.

Nawiązując do sprawy Katynia, Kosaczow uznał, że rosyjskie archiwa powinny być otwarte, ale w ramach obowiązującego w Rosji prawa. Podobnego zdania był Anatolij Torkunow, który zaznaczył, że archiwa nie mogą być udostępnione od razu. Apelował też o ustępstwa z obu stron. Polska na przykład powinna uszanować pamięć sowieckich jeńców wojennych, którzy znaleźli się w polskich obozach w wyniku wojny w latach 1919 – 1920.

Torkunow mówił o planach powołania instytucji ds. polsko-rosyjskiej historii. Kwestiami organizacyjnymi zajmie się rosyjski minister kultury na zlecenie premiera Władimira Putina. Były szef polskiej dyplomacji i współprzewodniczący Grupy ds. Trudnych Adam Rotfeld mówił, że instytucje są potrzebne do utrwalania dobrego klimatu.

Reklama
Reklama

– Atmosfera i klimat wyparowują, instytucje mają charakter trwały – mówił Rotfeld. Podziękował Rosjanom za współczucie i solidarność po tragedii pod Smoleńskiem. – Zrozumieliśmy, że ta tragedia nie jest traktowana przez Rosjan jako problem Polski, tylko że jest to nasz wspólny problem.

Zdaniem europosła PiS Pawła Kowala, Rosjanie są narodem, który zna „cenę i wartość cierpienia i śmierci”, dlatego ich reakcje po katastrofie w Smoleńsku były dla niego oczywiste. Kowal stwierdził, że w obustronnych stosunkach najważniejsze dla Polski jest, by politycy wrócili do roli politycznej – do przywrócenia proporcji między emocjami a tym, co jest polityką i realizacją konkretnych interesów.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama