Reklama
Rozwiń
Reklama

ONZ proklamuje wolną Palestynę?

Świat ma dość ciągnących się od lat negocjacji pokojowych między Izraelem a Palestyną

Aktualizacja: 10.10.2010 21:00 Publikacja: 10.10.2010 20:55

– Chcemy powitać Palestynę w szeregach krajów ONZ. - stwierdził szef francuskiej dyplomacji Bernard

– Chcemy powitać Palestynę w szeregach krajów ONZ. - stwierdził szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner

Foto: AFP

Terytoria palestyńskie znajdują się pod okupacją Izraela od wojny sześciodniowej w 1967 roku. I choć od blisko dwóch dekad obie strony prowadzą negocjacje pokojowe, nic nie wskazuje na to, żeby miały się one zakończyć sukcesem. Zarówno Izraelczycy jak Palestyńczycy okopują się na swoich pozycjach i zgłaszają postulaty, które są nie do zaakceptowania dla drugiej strony.

Sprawia to, że społeczność międzynarodowa zaczyna tracić cierpliwość. Według szefa francuskiej dyplomacji Bernarda Kouchnera niewykluczone jest, że Rada Bezpieczeństwa ONZ sama proklamuje niepodległość Palestyny. – Oczywiście wolelibyśmy, żeby państwo palestyńskie powstało w wyniku negocjacji z Izraelem. Znajdujemy się jednak w impasie. Nie można więc wykluczyć wariantu Rady Bezpieczeństwa – powiedział palestyńskiej gazecie „Al-Ajjam”.

Kouchner wraz z ministrem spraw zagranicznych Hiszpanii Miguelem Angelem Moratinosem rozpoczął właśnie wizytę na Bliskim Wschodzie. Reprezentują oni UE, której zależy na przyspieszeniu procesu pokojowego. – Chcemy powitać Palestynę w szeregach krajów ONZ. Im szybciej to się stanie, tym lepiej – podkreślił Francuz.

Pomysł Kouchnera nie spodobał się w Izraelu. – To tania zagrywka obliczona na przypodobanie się Palestyńczykom – powiedział „Rz” izraelski politolog Jonathan Rynhold. – Francja dobrze wie, że stworzenie Palestyny przez ONZ jest nierealne. USA, które mają w Radzie prawo weta, na pewno by to zablokowały.

Według Rynholda wszelka próba narzucenia Izraelczykom i Palestyńczykom rozwiązania pokojowego doprowadziłaby do wybuchu przemocy. – Weźmy choćby przebieg przyszłych granic obu państw. To my musimy go ustalić. Wyznaczenie go przez ONZ skończyłoby się katastrofą. Czy się to komuś podoba czy nie, to Izraelczycy i Palestyńczycy muszą się porozumieć – podkreślił Rynhold.

Reklama
Reklama

Według wielu Palestyńczyków jest to jednak niemożliwe. – Izrael od początku torpeduje proces pokojowy. Gdy w 1993 roku rozpoczynały się negocjacje, na naszych ziemiach mieszkało 200 tys. żydowskich osadników. Dziś jest ich pół miliona! – powiedział „Rz” palestyński działacz społeczny Haider Eid. Według niego, nawet jeżeli ONZ proklamuje Palestynę, to Izrael nie pozwoli na realizację takiej rezolucji. – Pozostałaby ona na papierze – podkreślił.

Proces pokojowy ostatnio znowu znalazł się w impasie. Choć obie strony po półtorarocznej przerwie wróciły do stołu rozmów, prawdopodobnie zostaną one zerwane. Pod koniec września skończyło się bowiem moratorium na rozbudowę żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu. Mimo protestów Palestyńczyków Izrael go nie przedłużył.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama