Stary porządek, z
centralną rolą ONZ, Donald Trump wyraźnie uznaje za nieskuteczny. I co ważniejsze, niedostatecznie służy on Ameryce. Tyle że myślenie Donalda Trumpa obarczone jest podwójnym
błędem. Mimo że Stany Zjednoczone były jednym z twórców tego systemu i przez
lata głównym płatnikiem ONZ, system utworzono dla dobra pokoju światowego, a
nie w celu realizowania bezpośrednich interesów Stanów Zjednoczonych. Choć –
warto to podkreślić – jeden z głównych pomysłodawców ONZ, prezydent Franklin
Delano Roosevelt zakładał, że oba cele są tożsame; to potężne gospodarczo Stany
Zjednoczone, po doświadczeniu dwóch wojen światowych, najwięcej korzystały na światowym
pokoju, którego strażnikiem miał być ONZ.