Reklama
Rozwiń
Reklama

Rzeź katolików w irackim kościele

Pięćdziesiąt dwie osoby zginęły podczas szturmu na świątynię w Bagdadzie, w której ekstremiści trzymali zakładników

Aktualizacja: 02.11.2010 02:06 Publikacja: 01.11.2010 19:55

Rzeź katolików w irackim kościele

Foto: AFP

Katolicki kościół obrządku syryjskiego w Bagdadzie to jedna z największych chrześcijańskich świątyń w irackiej stolicy. W niedzielne popołudnie na mszy zgromadziło się w niej prawie 120 wiernych. Tuż po piątej lokalnego czasu terroryści odpalili samochód- pułapkę i ostrzelali budynek irackiej giełdy po przeciwnej stronie ulicy, zabijając dwóch strażników. Chwilę później rozpoczął się atak na kościół, który najprawdopodobniej od początku miał być głównym celem.

W szturmie brało udział dziesięciu napastników uzbrojonych w broń maszynową i granaty. Terroryści zastrzelili policjantów pilnujących świątyni i wtargnęli do środka. Zamordowali księdza, a ponad 100 wiernych wzięli jako zakładników. Za ich uwolnienie zażądali wypuszczenia członków al Kaidy więzionych w krajach arabskich.

[wyimek]Do zamachu przyznała się związana z al Kaidą organizacja Islamskie Państwo Iraku [/wyimek]

Po czterech godzinach bezskutecznych negocjacji władze wydały rozkaz do szturmu. W zaciętej walce zginęło 42 zakładników i dziesięciu policjantów. – Kiedy po ciemku szukałam wyjścia, potykałam się o ciała. Wiele ciał – opisywała agencji Reuters jedna z ocalonych kobiet. Władze mówią, że zabito siedmiu zamachowców.

Do zamachu przyznała się związana z al Kaidą organizacja Islamskie Państwo Iraku. Na swojej stronie internetowej ekstremiści piszą o ataku na „brudną jaskinię bałwochwalstwa”. Z oświadczenia wynika, że pretekstem do zamachu miał być spór o dwie chrześcijanki, które w Egipcie przeszły na islam. Muzułmanie twierdzą, że od tamtej pory zniknęły i są przetrzymywane wbrew swej woli przez tamtejszych chrześcijan.

Reklama
Reklama

Dzielnica Karada, w której znajdują się świątynia i giełda, to jedno z najlepiej strzeżonych miejsc w Bagdadzie, poza zamkniętą zieloną strefą. Nie wiadomo, w jaki sposób ekstremiści przedostali się niezauważeni przez liczne posterunki służb bezpieczeństwa. – Obawiam się, że ten zamach to dopiero początek. Ataki się nasilą. Władze nic nie robią, aby nas chronić. Wielu chrześcijan uważa, że w Iraku nie ma już dla nich nadziei i jedyną możliwością jest emigracja – mówi Abu Sami, którego żona przeżyła szturm w kościele.

Sposób przeprowadzenia akcji przez siły bezpieczeństwa potępił chrześcijański deputowany do parlamentu. – Z powodu braku profesjonalizmu i pochopnej decyzji o ataku zginęło wielu niewinnych – mówił Younadem Kana. Ale władze uważają, że operacja zakończyła się sukcesem.

– Zabito wszystkich ekstremistów przy minimalnej liczbie ofiar – przekonywał szef irackiego MSW Abdul Kader Jassem al Obeidi. – To była masakra, a teraz próbuje się wszystko zamieść pod dywan. My, chrześcijanie, nie mamy wystarczającej ochrony. Co mamy zrobić? Wyjechać? – pytał Raed Hadi, stojąc obok samochodu, na którym leży trumna z ciałem jego brata zabitego w kościele. Wczoraj czekał, aż władze uprzątną miejsce walk i pozwolą mu pochować brata na terenie świątyni.

Sytuacja chrześcijan w Iraku stała się dramatyczna po obalenia reżimu Saddama Husajna w 2003 roku. Islamscy ekstremiści zaczęli porywać i mordować swoich chrześcijańskich sąsiadów. Szacuje się, że zabito ich ok. 2 tys. Celem ataków są księża i świątynie. W ciągu ostatnich kilku lat doszło do ponad 60 zamachów na kościoły. Atmosfera terroru spowodowała, że ponad połowa wyznawców Chrystusa wyemigrowała z Iraku. Z 1,4 miliona chrześcijan mieszkających w tym 27-milionowym państwie w 2003 roku zostało ich zaledwie 600 tysięcy. Niedzielny zamach potępił papież Benedykt XVI.

[ramka][b]Chrześcijanie na celowniku[/b]

[b]Najbardziej prześladowana grupa religijna na świecie[/b]

Reklama
Reklama

Z dorocznego raportu holenderskiej organizacji Open Doors wynika, że chrześcijanie są najgorzej traktowani w Korei Północnej. Pół miliona wyznawców Chrystusa musi ukrywać swoją wiarę, za którą grozi im zesłanie do obozu. Sytuacja chrześcijan pogarsza się w krajach muzułmańskich i arabskich. Irak, Arabia Saudyjska, Afganistan i Pakistan od kilku lat przodują w rankingach krajów, gdzie sytuacja chrześcijan jest najtrudniejsza. Są wtrącani do więzień i mordowani w Jemenie czy Uzbekistanie. Do pogromów regularnie dochodzi też w krajach Afryki, m.in. w Algierii, Nigerii i Somalii. W statystykach występuje także Erytrea. W krajach komunistycznych prześladowanie chrześcijan jest zatwierdzone przez władze, które tępią wszelkie formy religijności, poza oficjalnymi organizacjami religijnymi. Oprócz Korei Północnej chrześcijanie narażeni są na tortury lub śmierć w Chinach, Wietnamie i Laosie. W sumie prześladowani są w 75 krajach świata. [/ramka]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama