Reklama

Putin walczy o władzę Asada

To nie fundamentaliści, lecz utrzymanie sojusznika na stanowisku jest głównym kłopotem Kremla.
Przemarsz bojówkarzy Państwa Islamskiego

Przemarsz bojówkarzy Państwa Islamskiego

Foto: YouTube

Zachód waha się, czy wciągać Rosję do walki z Państwem Islamskim, nie chce bowiem ulegać moskiewskim żądaniom.

Putin nie zabiega o wstąpienie do zachodniej koalicji, najwyraźniej uważając, że mimo pokazu siły terrorystów w Paryżu, nie mogą oni zagrozić Rosji. Eksperci się zgadzają z nim i podkreślają, że „zasoby, na jakie w Rosji może liczyć Państwo Islamskie, są niewielkie". Co prawda przysięgę na wierność islamistom złożył tzw. Emirat Kaukazu (czyli niedobitki kaukaskiej partyzantki antyrosyjskiej), ale „jest on w Rosji prawie rozbity, zdolnych do walki ma ze stu ludzi". Złożenie przysięgi Państwu Islamskiemu zapobiegło walkom pomiędzy poszczególnymi grupkami na Kaukazie, jednak skutecznie odcięło ich od muzułmańskiej społeczności Rosji, która do bliskowschodnich fundamentalistów odnosi się z niechęcią.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama