Reklama

Stawka większa niż wynik

Sport może być – i już wielokrotnie był – narzędziem dyplomacji. Czy mogliby go użyć znani kibice Donald Trump i Władimir Putin?
Donald Trump przyjął niedawno w Białym Domu szefa FIFA Gianniego Infantina. Podczas tej wizyty pochw

Donald Trump przyjął niedawno w Białym Domu szefa FIFA Gianniego Infantina. Podczas tej wizyty pochwalił się zdjęciem z Władimirem Putinem ze szczytu na Alasce, a potem dywagował, czy zaprosi go na przyszłoroczny piłkarski mundial

Foto: REUTERS/Jonathan Ernst

Podczas niedawnych rozmów pomiędzy Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem na Alasce nie było mowy o meczu hokejowym pomiędzy drużynami rządzonych przez nich państw (a przynajmniej nic o tym nie wiadomo), ale taka propozycja padła już kilka miesięcy wcześniej, podczas ich konwersacji telefonicznej.

Z inicjatywą podobno wyszedł Putin, a Trump się zgodził. Jak wiadomo, rosyjski dyktator jest wielkim fanem rywalizacji na lodowej tafli i sam niejednokrotnie bierze udział w meczach pokazowych. Zwykle zawodnicy grający z nim w jednym zespole robią wszystko, żeby zdobył jak najwięcej bramek, a rywale starają się mu w tym nie przeszkadzać. Trump z kolei gra w golfa, ogląda futbol amerykański, ale hokej też nie jest mu obcy, niedawno punktował u kibiców Washington Capitals, wychwalając ich rosyjskiego idola Aleksandra Owieczkina.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama