Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na szczycie sojuszu w Wilnie.
Ruch Recepa Erdogana powinien być rozstrzygający, bo jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) ma zdecydowaną większość wśród deputowanych w Ankarze. Od momentu, gdy turecki przywódca podjął podobną decyzję w sprawie Finlandii, proces ratyfikacji, choć złożony (obejmuje m.in. obrady w Komisji Spraw Zagranicznych), został zamknięty w ledwie 13 dni. Mowa bowiem o kraju w znacznym stopniu autorytarnym, gdzie stanowisko prezydenta ma znaczenie rozstrzygające.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym zeszłego roku Helsinki i Sztokholm podjęły razem kroki na rzecz przystąpienia do NATO. Jednak w kwietniu to sama Finlandia została w końcu przyjęta do sojuszu. Kraj ma strategiczne znaczenie choćby z uwagi na przeszło 1,3 tys. kilometrów wspólnej granicy z Rosją. Jednak Szwecja stanowi zaplecze obronne dla Finlandii. Królestwo ma też bardzo sprawne siły zbrojne i jeden z najnowocześniejszych przemysłów obronnych na świecie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: