Szwecja w NATO. Dlaczego prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nagle zmienił zdanie?

Prezydent postanowił poddać pod obrady parlamentu decyzję o poszerzeniu sojuszu o 32. kraj członkowski. Liczy, że w zamian Ameryka daruje mu poparcie dla Hamasu i zapobiegnie katastrofie gospodarczej kraju.

Publikacja: 25.10.2023 03:00

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na szczycie sojusz

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na szczycie sojuszu w Wilnie.

Foto: ODD ANDERSEN / AFP

Ruch Recepa Erdogana powinien być rozstrzygający, bo jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) ma zdecydowaną większość wśród deputowanych w Ankarze. Od momentu, gdy turecki przywódca podjął podobną decyzję w sprawie Finlandii, proces ratyfikacji, choć złożony (obejmuje m.in. obrady w Komisji Spraw Zagranicznych), został zamknięty w ledwie 13 dni. Mowa bowiem o kraju w znacznym stopniu autorytarnym, gdzie stanowisko prezydenta ma znaczenie rozstrzygające.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym zeszłego roku Helsinki i Sztokholm podjęły razem kroki na rzecz przystąpienia do NATO. Jednak w kwietniu to sama Finlandia została w końcu przyjęta do sojuszu. Kraj ma strategiczne znaczenie choćby z uwagi na przeszło 1,3 tys. kilometrów wspólnej granicy z Rosją. Jednak Szwecja stanowi zaplecze obronne dla Finlandii. Królestwo ma też bardzo sprawne siły zbrojne i jeden z najnowocześniejszych przemysłów obronnych na świecie.

Dlaczego Turcja blokowała akcesję Szwecji do NATO?

Do dziś akcesję Szwecji blokują Turcja i Węgry, jednak powszechnie uważa się, że ten drugi kraj natychmiast zatwierdzi akcesję Szwecji, kiedy zrobią to Turcy.

Czytaj więcej

Jak zebrać pieniądze dla Kijowa. Parlament Europejski ma plan

Oficjalnym powodem oporu Erdogana była nadmierna jego zdaniem tolerancja szwedzkich władz dla kurdyjskich nacjonalistów. Parlament w Sztokholmie przyjął jednak nową ustawę zwalczającą terroryzm. Latem po raz pierwszy sąd w szwedzkiej stolicy wydał wyrok skazujący wobec osoby oskarżanej o finansowanie działalności Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Kilka tygodni później podobny wyrok w ramach przepisów o zwalczaniu mowy nienawiści po raz pierwszy zapadł za publiczne palenie Koranu.

Premier Ulf Kristersson uważa, że we współczesnej historii jego kraj jeszcze nigdy nie znalazł się w równie niebezpiecznej sytuacji. Nie chodzi tylko o wojnę w Ukrainie i obawy przed rosyjskimi planami imperialnymi. Publiczne niszczenie świętej księgi islamu zainicjowało serię zamachów w Szwecji i przeciwko Szwedom. Kilka dni temu z rąk islamskiego terrorysty zginęło dwóch szwedzkich kibiców w Brukseli. Została także splądrowana ambasada królestwa w Iraku.

Dlaczego prezydent Turcji nagle zmienił zdanie w sprawie Szwecji w NATO?

Erdogan początkowo wysuwał zupełnie nierealne żądania wobec Sztokholmu. Twierdził, że Szwecja znajdzie się w NATO dopiero wtedy, gdy Turcja będzie w Unii Europejskiej. Proces negocjacji Ankary i Brukseli od lat stoi zaś w miejscu. Wielu ekspertów uważa wręcz, że droga Turcji do członkostwa we Wspólnocie jest na zawsze zamknięta.

Czytaj więcej

Erdogan oskarża Izrael o "łamanie najbardziej podstawowych praw człowieka"

Jednak na szczycie sojuszu atlantyckiego w Wilnie w lipcu turecki przywódca obiecał, że odblokuje proces ratyfikacji. Przez wiele tygodni nic się jednak w tej sprawie nie działo. Dlaczego teraz Erdogan nagle zmienił zdanie?

„New York Times” przyznaje, że trudno tu znaleźć jasne powody. Wiele wskazuje jednak na to, że nie pozostaje to bez związku z niedawnym atakiem Hamasu na Izrael. „Times of Israel”, powołując się na waszyngtoński portal Al Monitor, podaje, że ze Stambułu dopiero po uderzeniu ze Strefy Gazy na Izrael został wyproszony przez Turków przywódca terrorystycznej organizacji Ismail Haniyeh. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak ogląda atak w telewizji i nie kryje z tego powodu radości. Nagranie miało pochodzić właśnie ze Stambułu. Później Haniyeh przeniósł się jednak do głównej zagranicznej siedziby Hamasu w Katarze. W Dausze spotkał się z szefem irańskiej dyplomacji.

W nowym rozdaniu kart na Bliskim Wschodzie Erdogan chce wzmocnić rolę Turcji. Ma wręcz ambicję przejęcia roli Egiptu jako głównego pośrednika między Izraelem i Palestyńczykami, co jednak jest mało realne.

Aby w oczach Amerykanów odkupić się ze współpracy z Hamasem, Ankara musi jednak zamknąć front ze Szwecją. Amerykanie mogą pójść na taki układ, bo priorytetem dla Waszyngtonu jest teraz powstrzymanie Iranu przed zaangażowaniem się (poprzez Hezbollah) w wojnę z Izraelem. Prezydent jest zwolennikiem sprzedania Turkom 40 myśliwców F-16, o co od lat zabiega Erdogan. Takie porozumienie musi jednak zatwierdzić także Kongres, co przy dalszym blokowaniu przez Turcję akcesji Szwecji do NATO jest nierealne.

W nowym rozdaniu kart na Bliskim Wschodzie Recep Erdogan chce przejąć rolę Egiptu jako głównego pośrednika między Izraelem i Palestyńczykami

Ale Erdogan potrzebuje też wsparcia Zachodu na froncie ekonomicznym. Pod jego rządami przez 20 lat kraj rozwijał się nadzwyczaj szybko. Polityka bezwzględnego wzrostu doprowadziła jednak do eksplozji inflacji (60 proc.) i ucieczki inwestorów. Turcja musi teraz płacić bardzo wysokie stawki za pożyczki na rynkach finansowych. Jej deficyt rachunku bieżącego osiągnął poziom niemożliwy do utrzymania na dłuższą metę. Panika na rynkach mogłaby więc doprowadzić do bankructwa kraju.

Ruch Recepa Erdogana powinien być rozstrzygający, bo jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) ma zdecydowaną większość wśród deputowanych w Ankarze. Od momentu, gdy turecki przywódca podjął podobną decyzję w sprawie Finlandii, proces ratyfikacji, choć złożony (obejmuje m.in. obrady w Komisji Spraw Zagranicznych), został zamknięty w ledwie 13 dni. Mowa bowiem o kraju w znacznym stopniu autorytarnym, gdzie stanowisko prezydenta ma znaczenie rozstrzygające.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym zeszłego roku Helsinki i Sztokholm podjęły razem kroki na rzecz przystąpienia do NATO. Jednak w kwietniu to sama Finlandia została w końcu przyjęta do sojuszu. Kraj ma strategiczne znaczenie choćby z uwagi na przeszło 1,3 tys. kilometrów wspólnej granicy z Rosją. Jednak Szwecja stanowi zaplecze obronne dla Finlandii. Królestwo ma też bardzo sprawne siły zbrojne i jeden z najnowocześniejszych przemysłów obronnych na świecie.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 879
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 873
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 872
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 870
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 869