- Musimy mieć dziś lub jutro porozumienie z Węgrami i Polską. Jeśli nie, będziemy musieli przejść do planu B - powiedział dyplomata.

Reuters wyjaśnia, że "scenariusz B" to ustanowienie funduszu odbudowy w wysokości 750 mld euro dla 25 krajów UE, bez Polski i Węgier. 

Scenariusz ten zakłada równocześnie utrzymanie blokady wartego 1,1 bln euro budżetu UE i funkcjonowanie Unii na podstawie prowizorium budżetowego, co oznacza zawieszenie finansowania projektów wymagających wieloletniego finansowania.

Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu i funduszu odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek dotkniętych skutkami kryzysu związanego z pandemią, w związku z przyjęciem przez 25 państw UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.

Warszawa i Budapeszt nie były w stanie zablokować tego rozporządzenia, ponieważ było ono przyjmowane większością kwalifikowaną.

Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu rozporządzenie to jest niezgodne z unijnymi traktatami, które stanowią, że sankcje za łamanie praworządności przyjmuje się jednogłośnie, a nie - jak przewiduje rozporządzenie - większością kwalifikowaną.

Powiązanie kryterium praworządności z wypłatą funduszy UE poparło 25 państw Unii - wszystkie z wyjątkiem Polski i Węgier.

Polska i Węgry miałyby należeć do największych beneficjentów funduszu odbudowy.

W czasie wizyty w Brukseli wicepremier Jarosław Gowin zasygnalizował, że kompromisem mogłoby być przyjęcie dodatkowego protokołu do spornego rozporządzenia, który precyzowałby jego zapisy. W poniedziałek inny wicepremier, Zbigniew Ziobro stwierdził, że takie rozwiązanie jest "niezgodne z interesem Polski".