Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 279

Tamiła Taszewa przedstawiła swe stanowisko w artykule "Dekolonizacja okupowanego Krymu: dlaczego to kwestia bezpieczeństwa i gwarancja niepowtórzenia się rosyjskiej agresji", opublikowanym na łamach portalu "Ukraińska Prawda".

"Według różnych szacunków, w okresie tymczasowej okupacji ponad 500 tysięcy obywateli rosyjskich nielegalnie przeniosło się na terytorium Krymu" - napisała przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu. Dodała, że doszło do kryzysu demograficznego, ponieważ "kolonizacja ukraińskiego półwyspu przez Rosjan odbywała się równolegle z przymusowymi przesiedleniami, prześladowaniami i więzieniem Ukraińców nielojalnych wobec Rosji i jej okupacyjnej administracji".

Czytaj więcej

Ilu Rosjan po ogłoszeniu mobilizacji wyjechało do Kazachstanu? Minister ujawnia dane

"Według ogólnych danych, około 100 tys. obywateli Ukrainy zostało zmuszonych do opuszczenia półwyspu" - napisała Taszewa. Dodała, że po tym, jak nastąpi "deokupacja" Krymu, jednym z głównych wyzwań władz ukraińskich będzie podjęcie decyzji o losie obywateli rosyjskich, którzy "przebywali nielegalnie na okupowanym Półwyspie Krymskim".

Taszewa zaznaczyła, że na bazie przedstawicielstwa prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu utworzono roboczą grupę przedstawicieli instytucji Ukrainy oraz krajowych i międzynarodowych ekspertów, pracującą nad "mechanizmami priorytetowych kroków rządu ukraińskiego po deokupacji Krymu". Wśród tych kroków wymieniła m.in. przywrócenie funkcjonowania władzy publicznej, amnestię i lustrację, weryfikację dokumentów oraz demilitaryzację półwyspu.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Zełenski: Sytuacja na froncie jest bardzo trudna

"Bardzo ważne jest wypracowanie wszystkich mechanizmów reintegracji już teraz, ponieważ deokupacja Krymu jest nieunikniona i Ukraina musi być na to gotowa" - stwierdziła Taszewa.

Według niej "najpilniejszą kwestią, która niepokoi wielu Ukraińców, jest los obywateli rosyjskich, którzy nielegalnie przenieśli się na terytorium półwyspu". Urzędniczka zaznaczyła, że chodzi o obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy "nabyli to obywatelstwo poza okupowanym Krymem, nie mieli nic wspólnego z obywatelstwem ukraińskim", a także nie byli ofiarami "przymusowej paszportyzacji".

Rosja anektowała Krym w 2014 r. Ukraina nie uznaje tego kroku, uważając aneksję za nielegalną, a Półwysep Krymski - za tymczasowo okupowany. W artykule Taszewa zaznaczyła, że Ukraina nie uznaje "paszportów okupacyjnych, które Rosja siłą rozdała mieszkańcom Krymu", a mieszkańcy ci "byli i pozostają" obywatelami Ukrainy.

Przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu napisała, że "kolonizacja okupowanego Krymu przez Rosjan to element wojny hybrydowej", a sprawa obywateli rosyjskich, którzy przenieśli się na Krym od 2014 r. to kwestia bezpieczeństwa.

Tamiła Taszewa zaznaczyła, że zgodnie z ukraińskim prawem wszyscy cudzoziemcy, którzy wjechali na Półwysep Krymski nie poprzez ukraińskie punkty kontrolne, mieszkają na Krymie nielegalnie. "Rozwiązanie jest proste i nie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym: ludność, która nielegalnie przybyła na terytorium półwyspu, musi opuścić Autonomiczną Republikę Krymu i Sewastopol poprzez dobrowolny wyjazd lub przymusowe wydalenie" - oświadczyła. Dodała, że ukraińskie prawo przewiduje możliwość "przymusowego powrotu cudzoziemców i bezpaństwowców". Na podstawie tego prawa rozwijany będzie mechanizm wydalania obywateli rosyjskich z Krymu - zadeklarowała.

Czytaj więcej

Think tank: Bachmut nie zostanie w najbliższym czasie okrążony

"Obecnie rozważamy możliwość wydalenia wszystkich obywateli Federacji Rosyjskiej po deokupacji Krymu. Po opuszczeniu Ukrainy ich dalszy los i możliwość powrotu na terytorium Ukrainy zostaną rozstrzygnięte zgodnie z ukraińskim ustawodawstwem" - napisała przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu. Dodała, że każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie, ponieważ konieczne jest "uwzględnienie wielu czynników".

"Deokupacja Krymu to tylko kwestia czasu, więc wszystkie mechanizmy reintegracyjne muszą być gotowe" - oświadczyła Taszewa dodając, że stanowisko przedstawicielstwa prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu jest takie, że "Krym to Ukraina, więc jeśli mieszkaniec półwyspu przybył tam z Federacji Rosyjskiej lub z innego kraju, to jest cudzoziemcem, zatem musi przejść wszystkie niezbędne ukraińskie procedury rządowe, aby legalnie mieszkać" na tym terenie.