Reklama

Aleksander Łukaszenko, białoruski akrobata

Aleksander Łukaszenko przebiera się za gołąbka pokoju i próbuje namawiać Zachód do zniesienia sankcji.
Aleksander Łukaszenko liczy na odwilż w relacjach z Zachodem

Aleksander Łukaszenko liczy na odwilż w relacjach z Zachodem

Foto: Sergei GUNEYEV / Sputnik / AFP

Na początku lutego Aleksander Łukaszenko przekonywał, że Europa nie miałaby szans w starciu z białoruską i rosyjską armią. – Zanim oni się tam obrócą i przyślą tu jakieś wojska, będziemy już stali przy kanale La Manche – mówił. Po ponad dwóch miesiącach rosyjskiej inwazji w Ukrainie białoruski dyktator złagodził swoją narrację. – Nikomu nie zagrażamy i nie zamierzamy zagrażać. Nie będziemy tego robić. Nie możemy grozić, gdyż wiemy, z kim mamy do czynienia. Rozpamiętywanie jakiegoś konfliktu, jakiejś wojenki na zachodzie absolutnie nie jest w interesie państwa białoruskiego – powiedział w czwartek w obszernym wywiadzie, którego udzielił Associated Press. Za sprawą amerykańskiej agencji po raz pierwszy od wybuchu wojny trafił do światowych mediów.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama