Reklama

Prezydent Turcji o lipcowym puczu

Prezydent Turcji wystawia rachunek za to, że USA i UE za słabo potępiły lipcowy pucz.
Fethullah Gülen od 1999 roku mieszka w Pensylwanii w USA. Władze Turcji uważają go za przywódcę orga

Fethullah Gülen od 1999 roku mieszka w Pensylwanii w USA. Władze Turcji uważają go za przywódcę organizacji terrorystycznej FETÖ, która przygotowała lipcowy pucz. I domagają się jego ekstradycji.

Foto: AFP

Recep Erdogan od początku nie ukrywał, że sojusznicy z Ameryki i zachodniej Europy potępili pucz za późno i bez przekonania. Oficjalne amerykańskie poparcie dla demokratycznie wybranego prezydenta pojawiło się kilka godzin po rozpoczęciu zamachu przez wojskowych w Stambule i Ankarze, chwilę później było już jasne, że nieudanego. Można tylko spekulować, jak Zachód przyjąłby obalenie Erdogana, którego polityka jest coraz odleglejsza od zachodnich wzorów i coraz bardziej bliskowschodnia.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama