Para dwusilnikowych J-20, które we wtorek pokazano tłumom na Airshow China w mieście Zhuhai, była wyposażona w silnik WS-10. 

Silniki te zostałe opracowane przez Siły Powietrzne Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, aby zastąpić rosyjskie silniki, które znajdowały się we wczesnych wersjach J-20.

W czerwcu państwowy dziennik "Global Times" podał, że myśliwce J-20 wyposażone w krajowe silniki zostały przetestowane w północno-wschodnim regionie kraju, a China Central Television pokazała zdjęcia samolotów latających w ramach wydarzenia upamiętniającego 100-lecie Partii Komunistycznej.

Czytaj więcej

Żołnierze tajwańskiej armii
Minister obrony Tajwanu obawia się ataku Chin. Chce broni dalekiego zasięgu

Dopiero we wtorek po raz pierwszy krajowej produkcji odrzutowce zostały pokazane chińskiej opinii publicznej i zagranicznym widzom.

J-20 po raz pierwszy wzniosły się w powietrze w 2011 roku, a publicznie zaprezentowano je na pokazie lotniczym w 2016 roku. Od 2018 roku są traktowane przez wojsko jako gotowe do walki.

Analitycy uważa, że J-20 ma spełniać dwie podstawowe role: walki powietrze-powietrze i ataku naziemnego. Z raportów wynika, że opracowane w Chinach silniki WS-10 mają zapewnić myśliwcom możliwość długiego przemieszczania się z prędkością naddźwiękową.

Amerykanie uważają, że J-20 pod względem technologicznym nie dorównują ich odrzutowcom F-22. W 2016 roku ówczesny szef sztabu amerykańskich sił powietrznych gen. David Goldfein powiedział, że technologia J-20 jest bardziej zbliżona do F-117A, wczesnych odrzutowców stealth, które USA wprowadziły w 1983 roku i wycofały do 2008 roku.