Przed kilkoma dniami pojawiła się informacja, że rząd Tajwanu w ciągu najbliższych pięciu lat chce dodatkowo przeznaczyć na obronność 9 mld dolarów. Pieniądze te mają być wydane m.in. na zakup nowych rakiet, ponieważ - jak przekonuje rząd - kraj musi zmodernizować swoje systemy uzbrojenia w związku z "poważnym zagrożeniem", ze strony Chin.

Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję, integralną część swojego terytorium. Pekin nigdy nie wyrzekł się użycia siły w celu przywrócenia suwerenności nad wyspą.

Przemawiając w parlamencie Chiu stwierdził, że Tajwan musi być w stanie "wysłać sygnał Chinom, że jest w stanie się obronić".

Prezydent Tajwanu, Tsai Ing-wen, uważa, że modernizacja sił zbrojnych jest priorytetem dla jej administracji

- Musimy rozwijać systemy uzbrojenia dalekiego zasięgu, pozwalające na precyzyjne rażenie i mobilne, tak aby wróg czuł, że jesteśmy przygotowani - mówił minister obrony Tajwanu w parlamencie.

W raporcie przedstawionym parlamentarzystom resort obrony poinformował, że rakiety średniego i dalekiego zasięgu były w ostatnim czasie wykorzystywane w ćwiczeniach tajwańskiej armii.

Czytaj więcej

Bombowiec strategiczny H-6
Chińskie bombowce zdolne do przenoszenia bomb atomowych w pobliżu Tajwanu

Minister obrony nie chciał ujawnić jaki zasięg mają rakiety, którymi dysponuje Tajwan.

Chiu stwierdził natomiast, że jest ważne, by mieszkańcy Tajwanu zdawali sobie sprawę z zagrożenia, z jakim mogą się mierzyć.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Na pytanie czy Chiny mogłyby zaatakować Tajwan, Chiu odpowiedział, że zależałoby to od możliwości systemów dowodzenia i komunikacyjnych Tajwanu.

- Chiny mogłyby zakłócić nasz system dowodzenia, komunikacji i rozpoznania atakując w pierwszej kolejności nasze stacje radarowe - tłumaczył.

- Dlatego musimy być mobilni, zdolni do zmieniania pozycji - dodał.

Prezydent Tajwanu, Tsai Ing-wen, uważa, że modernizacja sił zbrojnych jest priorytetem dla jej administracji. Tsai chciałaby, aby wyspa stała się "jeżozwierzem" - celem trudnym do ataku ze względu na potencjał obronny.