Reklama

Ekstremiści z Somalii i Jemenu zwierają szeregi

Władze w Mogadiszu zaapelowały o pomoc w walce z organizacją al Szabab, która jest oskarżana o związki z al Kaidą

Aktualizacja: 04.01.2010 20:37 Publikacja: 04.01.2010 19:49

Ekstremiści z ugrupowania al Szabab, które kontroluje już południe Somalii, zdobyli po dwóch dniach walk miasto Dhuusa Marreeb w centralnej części kraju. Po kilku godzinach kilkuset bojowników zostało wypartych przez milicję prezydenta Szarifa Szejka Ahmeda.

– Miasto całkowicie opustoszało. Do tej pory odkryliśmy 53 ciała zabitych, ale zapewne będzie ich więcej – mówił mediom Ali Szejk Jasin, szef organizacji praw człowieka Elman Peace z Mogadiszu.

Władze alarmują, że mimo porażki al Szabab wyraźnie rośnie w siłę. Zaledwie kilka dni temu ekstremiści zapowiedzieli wsparcie dla al Kaidy w leżącym po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej Jemenie. Organizacja znalazła się na celowniku po ostatniej próbie zamachu na samolot z Amsterdamu do Detroit.

Wczoraj somalijski minister obrony szejk Jusuf Mohamed Siad Indha Adde ujawnił, że pomoc płynie też w drugą stronę. Al Szabab miała właśnie otrzymać od ekstremistów z Jemenu dwie łodzie pełne pistoletów, kałasznikowów i granatów. Współpracę ekstremistów z Somalii i Jemenu ułatwia bliskość obu krajów.

Eksperci spierają się, czy ugrupowanie jest w stanie przejąć kontrolę w kraju, który po obaleniu w 1991 r. prezydenta Siada Barre pogrążył się w chaosie.

Reklama
Reklama

– Al Szabab to bardzo groźna formacja. Podziela ideologię al Kaidy i ma w swoich szeregach zagranicznych bojowników. W Somalii było jednak wiele grup, które wydawały się silne, a szybko traciły władzę. Zwłaszcza jeśli nie mogły liczyć na wsparcie miejscowej ludności – mówi „Rz” Roger Middleton z brytyjskiego Chatham House.

Somalijski ekspert Bashir Goth ostrzega jednak, że już teraz somalijscy ekstremiści stanowią poważne zagrożenie dla Zachodu.

– Wielu członków al Szabab ma europejskie paszporty i może z łatwością wyjeżdżać z kraju. Organizacja prowadzi rekrutację w krajach zachodnich i tam zbiera też fundusze – mówi Goth portalowi Media Line.

Związki z al Szabab miał m.in. somalijski fanatyk, który w piątek próbował zabić duńskiego autora karykatur proroka Mahometa.

Al Szabab to odłam fundamentalistycznej Unii Trybunałów Islamskich, która próbowała zaprowadzić porządek w Somalii, wprowadzając szarijat. Sukcesy fundamentalistów na południu kraju skłoniły jednak do interwencji sąsiednią Etiopię, którą wsparły USA. W kolejnych wyborach prezydentem został przywódca islamistów Szarif Szejk Ahmed, który postanowił pójść drogą pojednania narodowego. Al Szabab uznało go za zdrajcę i zaapelowało do al Kaidy o pomoc w walce z rządem. Organizacja przejęła kontrolę nad południem kraju i częścią stolicy, a słaby rząd trzyma się tylko dzięki obecności wojsk Unii Afrykańskiej i wsparciu zagranicy.

Somalijscy ekstremiści utrzymują bliskie kontakty z organizacją Osamy bin Ladena od wielu lat. To w Somalii miały być przygotowane zamachy na amerykańskie ambasady w Kenii i Tanzanii w 1998 roku. Somalijska al Kaida i jej sojusznicy mieli też stać za zamachem na hotel w Mombasie i próbą strącenia izraelskiego samolotu w Kenii w 2002 roku W listopadzie na lotnisku w Somalii zatrzymano mężczyznę, który próbował przemycić na pokład samolotu takie same materiały wybuchowe, jakich zamierzał użyć działający na zlecenie jemeńskiej al Kaidy Nigeryjczyk.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama