Reklama
Rozwiń
Reklama

Bezkrwawe wybory w Iraku

Chociaż w sobotnich wyborach wzięła udział tylko połowa uprawnionych, to i tak można je uznać za duży sukces.

Aktualizacja: 01.02.2009 18:42 Publikacja: 01.02.2009 16:48

Bezkrwawe wybory w Iraku

Foto: AFP

– Jak moglibyśmy nie głosować. Zawsze narzekaliśmy, że jesteśmy gnębieni i że nie mamy przywódcy, który by dbał o nasze interesy. Teraz mamy szansę go wybrać – mówił Reutersowi mieszkaniec Basry Abdul Hussein Nuri. Jak 7 milionów innych Irakijczyków w sobotę poszedł wybierać kandydatów do rady prowincji.

Środki bezpieczeństwa były wyjątkowo ostre. Aby oddać głos, trzeba było przejść przez kilka punktów kontrolnych i poddać się rewizji. W wielu miastach zakazano ruchu pojazdów.

Wielu wyborców zniechęciło to do głosowania. Mimo apeli polityków i przedłużenia godzin otwarcia lokali wyborczych głosowało tylko 51 proc. uprawnionych, czyli o cztery punkty procentowe mniej niż podczas ostatnich wyborów w 2005 roku.

Większość ekspertów i tak uważa jednak, że były to wybory historyczne. – Przeliczyli się ci, którzy mieli nadzieję na porażkę procesu politycznego w Iraku – podkreśla Toby Dodge, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z Uniwersytetu Londyńskiego.

Komentatorzy podkreślają, że tym razem głosowania nie zbojkotowali sunnici, którzy za czasów dyktatury Saddama Husajna byli uprzywilejowaną mniejszością, a potem wszczęli krwawą rebelię przeciwko siłom okupacyjnym i wspieranemu przez Zachód rządowi zdominowanemu przez szyitów.

Reklama
Reklama

Sukcesem irackich władz było też to, że podczas wyborów mimo kilku incydentów nie zginęła ani jedna osoba. Amerykańskie wojska były co prawda w pogotowiu, ale starały się nie rzucać w oczy. Nad bezpieczeństwem głosujących czuwali za to iraccy policjanci i żołnierze.

Dla nowej administracji w Waszyngtonie sobotnie wybory były jednym z testów, czy można Irakijczykom przekazać odpowiedzialność za bezpieczeństwo kraju i zacząć wycofywanie 140 tysięcy amerykańskich żołnierzy.

– Gratuluję Irakijczykom przeprowadzenia tych ważnych wyborów. To istotny krok naprzód w przejmowaniu odpowiedzialności Irakijczyków za własny kraj – powiedział amerykański prezydent Barack Obama. Ze statystyk wynika, że styczeń był najmniej krwawym miesiącem od czasu obalenia Saddama Husajna przez wojska USA w 2003 r. W zamachach zginęło 138 osób, a rok temu w ciągu miesiąca było 466 zabitych.

Aby nie drażnić Amerykanów, irackie władze kazały zdemontować pomnik ku czci dziennikarza, który rzucił butami w byłego prezydenta USA George’a W. Busha. Pomnik stał zaledwie dwa dni.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama