Jak podał premier Iraku Nuri al Maliki, siły specjalne zabiły szefa al Kaidy w Iraku Abu Ajuba al Masriego oraz przywódcę związanego z tą organizacją ugrupowania Islamskie Państwo w Iraku Abu Omara al Bagdadiego.
„Śmierć tych dwóch terrorystów jest potencjalnie decydującym ciosem dla al Kaidy w Iraku“ – napisano w oświadczeniu rządu w Bagdadzie. Wiadomość o udanym ataku potwierdziły siły amerykańskie, które pomagały irackim w przeprowadzeniu całej akcji. Bagdadi i Masri (który, jak wskazuje nazwisko, był najprawdopodobniej Egipcjaninem) zginęli w niedzielę wczesnym rankiem w regionie Thar- Thar, około 80 km na zachód od Bagdadu i 10 kilometrów od Tikritu, rodzinnego miasta Saddama Husajna. Ich śmierć była zwieńczeniem operacji, która trwała przez kilka ostatnich dni.
Iraccy żołnierze sił specjalnych osaczyli obu terrorystów w kryjówce i ostrzelali z wyrzutni rakietowych. Budynek został zniszczony, po czym przystąpiono do przeszukiwania gruzów. Ciała zabitych znaleziono w podziemnej kryjówce. W ataku poległ też jeden ze współpracowników al Masriego oraz syn al Bagdadiego. Siły irackie twierdzą, że ten ostatni był również zaangażowany w działalność terrorystyczną. W czasie całej operacji aresztowano 16 innych członków al Kaidy, a podczas wypadku helikoptera zginął jeden żołnierz USA.
Amerykanie wyznaczyli wcześniej za głowę al Masriego nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów. Ów terrorysta przejął dowództwo nad al Kaidą po śmierci Abu Musaba Zarkawiego w amerykańskim nalocie w czerwcu 2006 roku.