Na zaczynającym się w piątek po południu dwudniowym szczycie NATO w Lizbonie zostanie przyjęta nowa koncepcja strategiczna, która będzie podstawą działania sojuszu przez następnych dziesięć lat. Stare kraje członkowskie nie czują się zagrożone atakiem ze strony Rosji i chcą, by strategia przygotowywała sojusz na nowe zagrożenia, jak terroryzm, cyberataki czy atak bronią rakietową ze strony takich państw, jak np. Iran.
Pod presją m.in. Polski NATO ma zagwarantować, że nowe priorytety nie osłabią gwarancji bezpieczeństwa dla nowych krajów członkowskich. Artykuł 5, który mówi o solidarnej obronie w przypadku ataku na któregokolwiek z członków, ma pozostać fundamentem NATO.
– Artykuł 5 zostanie utrzymany, ale nie będzie wzmocniony. Był słaby i taki pozostanie, bo każdy kraj dalej może dowolnie interpretować, w jakiej formie należy udzielić pomocy – mówi „Rz” Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, politolog z Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie.
[srodtytul] Polska popiera tarczę[/srodtytul]
Prezydent Bronisław Komorowski zapewnia, że strategia jest korzystna dla Polski, która będzie walczyć o przyjęcie jej w kształcie zaproponowanym przez sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena. Wciąż nie wiadomo jednak, czy znajdzie się w niej wzmianka o popieranym przez Polskę planie budowy tarczy antyrakietowej. Sojusznicy mieliby połączyć swoje systemy antyrakietowe z radarami i wyrzutniami, które USA chcą umieścić w Polsce, Czechach i Turcji.