Reklama
Rozwiń
Reklama

Rosja: Duma potępi Stalina za Katyń

Przed wizytą Miedwiediewa w Warszawie Duma będzie głosować nad rezolucją poświęconą pamięci ofiar Katynia

Aktualizacja: 25.11.2010 07:23 Publikacja: 25.11.2010 02:50

Wiosna 1943 roku. Ekshumacja zwłok polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Lesie Katyńskim

Wiosna 1943 roku. Ekshumacja zwłok polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Lesie Katyńskim

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

[i]Korespondencja z Moskwy[/i]

Zbrodnia została dokonana z bezpośredniego rozkazu Stalina, jego reżim „gardził prawami i życiem ludzi” – czytamy w projekcie rezolucji, który ma być rozpatrywany na piątkowym posiedzeniu Dumy Państwowej.

Oficjalna sowiecka propaganda przypisywała odpowiedzialność za tę zbrodnię „nazistowskim zbrodniarzom”, co „wywoływało gniew, obrazę i nieufność narodu polskiego”. Przypominając, że w latach 90. Rosja podjęła ważne kroki na drodze do ustalenia prawdy, autorzy konstatują, iż „masowa zagłada polskich obywateli na terytorium ZSRR w czasie II wojny światowej była aktem przemocy ze strony totalitarnego państwa, które poddało represjom także setki tysięcy ludzi radzieckich”.

Dokument jednoznacznie wskazuje odpowiedzialnych za zbrodnię. „Opublikowane materiały, które przez wiele lat były przechowywane w tajnych archiwach, nie tylko ujawniają skalę tej strasznej tragedii, ale dowodzą, iż zbrodnia katyńska została dokonana z bezpośredniego rozkazu (Józefa) Stalina i innych radzieckich przywódców”.

[srodtytul]Tragedia i dla Rosji[/srodtytul]

Reklama
Reklama

„To tragedia tak dla Polski, jak i dla Rosji” – piszą autorzy, przypominając, że w Katyniu w latach 1936 – 1938 represjonowano także obywateli radzieckich. „Stanowczo potępiając reżim, który gardził prawami i życiem ludzi, deputowani do Dumy w imieniu narodu rosyjskiego wyciągają przyjazną dłoń do narodu polskiego. Wyrażają też nadzieję na początek nowego etapu w stosunkach między naszymi krajami, które będą rozwijać się na gruncie demokratycznych wartości” – czytamy w dokumencie.

„Będzie to najlepszy pomnik ofiar katyńskiej tragedii, które z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia, żołnierzy czerwonoarmistów poległych w Polsce i radzieckich żołnierzy, którzy oddali życie za jej wyzwolenie spod hitlerowskiego nazizmu” – wskazuje się w projekcie. Podkreśla on także, że należy nadal badać archiwa i weryfikować listy zabitych, przywracać dobre imię zamordowanych w Katyniu i innych miejscach. „Nasze narody zapłaciły ogromną cenę za zbrodnie totalitaryzmu” – czytamy.

[srodtytul]Etap przejściowy[/srodtytul]

– Przyjęcie tej rezolucji będzie bez wątpienia pozytywnym krokiem – mówi „Rz” Aleksander Gurianow, szef polskiej sekcji w Memoriale, stowarzyszeniu zajmującym się propagowaniem wiedzy o ofiarach represji sowieckich. – Dobrze, że w projekcie mówi się o konieczności ustalenia pełnych list ofiar, a także, iż należy kontynuować przekazywanie Polsce dokumentów, ale rezolucję należy traktować jako pewien etap przejściowy na drodze do pełnego rozliczenia za tę zbrodnię. Mamy nadzieję, że Duma na tym nie poprzestanie. Konieczna jest imienna rehabilitacja ofiar oraz odtajnienie akt śledztwa katyńskiego – dodaje.

Działacz Memoriału przypomina, że rosyjski sąd niedawno po raz kolejny odrzucił wniosek Memoriału o odtajnienie akt.

Na informację o planowanym głosowaniu błyskawicznie zareagowali komuniści, którzy podtrzymując wersję sowieckiej propagandy, do dziś utrzymują, że za Katyń odpowiedzialna była III Rzesza, a dokumenty katyńskie – przede wszystkim notatka szefa NKWD Ławrentija Berii z 5 marca 1940 roku – zostały po prostu sfałszowane.

Reklama
Reklama

Wczoraj komunistyczny deputowany Wiktor Iliuchin skierował do przewodniczącego Dumy Borysa Gryzłowa apel o zapoznanie parlamentarzystów z „dowodami” owych fałszerstw. Zapowiedział też, że dalszych wyjaśnień udzieli w piątek, podczas rozpatrywania projektu.

[srodtytul]Czekamy na konkrety[/srodtytul]

W Polsce reakcje na projekt rezolucji są bardzo ostrożne. – Taka deklaracja oznaczałaby postęp, choć przecież to w Dumie pojawiały się wnioski o powołanie komisji, która miałaby zbadać, czy w Katyniu polskich oficerów zabili enkawudziści, czy też Niemcy – powiedział „Rz” Jan Malicki, szef Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. – Jeśli zostanie przyjęta, potwierdzą się zapowiedzi, że prezydent Dmitrij Miedwiediew przywiezie coś ze sobą do Warszawy oraz że strona rosyjska naprawdę myśli o jakimś postępie w kwestii wyjaśnienia zbrodni katyńskiej – dodał.

Natomiast prof. Wojciech Materski, historyk, członek Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych, wiąże sprawę deklaracji z rozmowami Rodzin Katyńskich ze stroną rosyjską. Chodziło o ugodę w sprawie skargi złożonej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Rodziny wycofały się z tej propozycji po odpowiedzi Moskwy, skierowaną do Strasburga, bo Moskwa uznała, że nie ma obowiązku wyjaśniania losów zamordowanych polskich oficerów (piszemy o tym szczegółowo poniżej). Być może Rosjanie postanowili pokazać, że chcą porozumienia.

– Tak czy inaczej, byłby to krok w dobrym kierunku, ale do końca drogi jest jeszcze daleko – uważa prof. Materski. Jego zdaniem najważniejsze jest, by Moskwa zdecydowała się ujawnić wszystkie dokumenty dotyczące Katynia, a na razie tego właśnie nie chce uczynić. Tymczasem to jest najważniejszy postulat Rodzin Katyńskich i w ogóle strony polskiej.

– Zobaczymy, czy rezolucja w ogóle zostanie przez Dumę uchwalona, a jeśli tak, to w jakim kształcie – podkreśla w rozmowie z „Rz” Bogna Szklarczyk z katowickiego stowarzyszenia Rodzina Katyńska. Bliscy ofiar Katynia czekają na konkrety.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama