Reklama

Niemcy wycofują wojska z Afganistanu

Niemiecki rząd podjął decyzję. Pod koniec tego roku żołnierze zaczną wracać do ojczyzny

Publikacja: 12.01.2011 19:13

Guido Westerwelle

Guido Westerwelle

Foto: AFP

Po raz pierwszy rząd w Berlinie wyznaczył termin rozpoczęcia wycofywania się niemieckich żołnierzy z Afganistanu. Zgodnie z podjętą w środę decyzją ma to nastąpić pod koniec 2011 roku, jeśli pozwoli na to sytuacja i nie zakłóci to procesu przekazywania odpowiedzialności za kraj miejscowym władzom.

Przedłużenie obecności niemieckich oddziałów w Afganistanie pozytywnie ocenia Svenja Sinjen z Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej.

– Niemcy w ramach NATO wzięli na siebie dużą odpowiedzialność i musimy zostać w Afganistanie tak długo, aż wypełnimy swoje zadania – mówi „Rz” niemiecka ekspertka. – Jednocześnie w końcu wygrała opcja ministra Guttenberga, którą popiera większość specjalistów, wedle której wycofanie się niemieckich wojsk uzależnione będzie od panującej w Afganistanie sytuacji.

To właśnie było głównym przedmiotem sporu między niemieckim ministrem obrony Karlem-Theodorem zu Guttenbergiem (CDU) i ministrem spraw zagranicznych Guidem Westerwellem (FDP). Westerwelle naciskał na wyznaczenie konkretnej daty rozpoczęcia redukcji kontyngentu Bundeswehry w Afganistanie. Zdaniem szefa niemieckiej dyplomacji tylko w ten sposób można zdyscyplinować afgańskie władze, „by uczyniły wszystko co w ich mocy, żeby w 2014 roku mogły poradzić sobie bez niemieckich oddziałów bojowych”.

– To nie był spór, ale raczej inne postawienie akcentów – mówi „Rz” Rainer Stinner z FDP. – Podczas gdy Guttenberg koncentrował się na zadaniach, Westerwellemu chodziło o określenie perspektywy czasowej – dodaje.

Reklama
Reklama

Nie zgadza się z nim Svenja Sinjen. – Nie chodzi tylko o datę, ale o fundamenty niemieckiej polityki obronnej. Jeśli się do czegoś zobowiązujemy, na przykład do wyszkolenia afgańskich sił bezpieczeństwa, tak aby samodzielnie mogły zapewnić bezpieczeństwo w kraju, to musimy tę misje wypełnić – tłumaczy Svenja Sinjen.

– Prawdopodobnie nie stanie się to ani w 2011 roku, ani nawet w 2014. Jednak chodzi o to, by niemiecka polityka obronna była godna zaufania i żeby można było na niej polegać – dodaje.

Dlaczego Westerwellemu tak bardzo zależało na wpisaniu konkretnej daty? Zdaniem Ulricha Kirscha, przewodniczącego Związku Bundeswehry, reprezentującego interesy byłych i obecnych pracowników sił zbrojnych i ich rodzin, to taktyka wyborcza FDP.

Partia ma najniższe w historii poparcie, a w wielu landach zbliżają się wybory, społeczeństwo zaś sprzeciwia się przedłużaniu obecności niemieckich żołnierzy w Afganistanie. – Nie możemy pozwolić, by nastroje społeczne miały decydujący wpływ na politykę zagraniczną. Musimy realizować cele, do których się zobowiązaliśmy – mówi Sinjen.

4600 żołnierzy Bundeswehry służy w Afganistanie w ramach międzynarodowej misji ISAF. Zginęło 45 z nich. 28 stycznia nad sprawą będzie głosował Bundestag.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama