Reklama
Rozwiń
Reklama

Czescy komuniści muszą odejść

Rządząca prawicowa ODS zamyka 18 lokalnych oddziałów, które współpracowały z czerwonymi

Publikacja: 02.03.2011 00:57

Petr Nečas

Petr Nečas

Foto: AFP

Premier Petr Nečas i lider ODS był bezwzględny. Do końca lutego dał czas kilkunastu oddziałom swojej partii na zerwanie współpracy z Komunistyczną Partią Czech i Moraw (KSCM). Jedynym takim ugrupowaniem, które ponad 20 lat od obalenia komunizmu wciąż istnieje w tej części Europy. Ponieważ szefowie 18 oddziałów nie posłuchali – rozwiązał ich struktury.

– Nasz program stwierdza jasno, że nie chcemy żadnej współpracy z partią komunistyczną. I albo ktoś tę zasadę akceptuje, albo nie ma czego szukać w ugrupowaniu – mówi „Rz" senator ODS Jiři Žak. Tłumaczy on, że koalicje te wynikały najczęściej z tego, że w małych miejscowościach czasem bardzo trudno jest zawiązać współpracę z kimkolwiek innym.

Decyzja ODS zbiegła się z nasilającą się ogólnonarodową kampanią przeciwko komunistom, którzy w 200-osobowym parlamencie mają 26 posłów. Jak pokazują sondaże, 50 procent Czechów poparłoby zakaz istnienia tej partii.

63 tysiące członków ma KSCM. Przed 1989 r. było ich blisko milion

– Bez przerwy słychać głosy wzywające do delegalizacji. Z reguły nasilają się, by odwrócić uwagę od innych problemów – mówi „Rz" politolog Vladimira Dvorakova.

Reklama
Reklama

Kilka dni temu wezwała do tego konserwatywna partia TOP09, która z ODS tworzy koalicję rządzącą. – Gdyby ktoś chciał utworzyć partię nazistowską, nigdy by jej nie zarejestrował. Ale pod nazwą innej zbrodniczej ideologii już można działać. To nie jest w porządku. Partia z taką nazwą nie ma prawa istnieć w naszym kraju – dowodził szef frakcji parlamentarnej TOP09 Petr Gazdik.

Od połowy lutego w Czechach działa już specjalna rządowa grupa, której celem jest sprawdzenie, czy KSCM można zdelegalizować. Powołał ją szef MSW Radek John na wniosek deputowanych oburzonych niedawnymi wystąpieniami komunistów w parlamencie. Wychwalali oni tam pierwszego komunistycznego prezydenta Czechosłowacji Klementa Gottwalda.

– Nie boimy się, będziemy walczyć o naszą partię. Ataki na nas to ataki na demokrację – mówi „Rz" Jiři Dolejš, poseł KSCM. Podkreśla, że niektórzy komuniści wychwalają przeszłość, bo wtedy dobrze im się żyło. Ale partia się zmieniła.

– Jesteśmy inni, dostrzegamy też negatywne aspekty komunistycznego systemu – mówi.

Jiři Žak jest przekonany, że KSCM nie zniknie szybko z czeskiej sceny politycznej. – Gdyby ją zdelegalizowano na początku lat 90., byłoby inaczej. Ja uważam ją dziś za folklor – mówi.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama