– Dokument został przyjęty jednogłośnie. Cieszymy się z tej decyzji, choć sytuacja na Kaukazie Południowym nadal pozostaje krucha i nieuregulowana – mówiła współautorka rezolucji Jeanne Shaheen (demokratka z New Hampshire).
Senatorowie zaapelowali do władz w Moskwie o wypełnienie międzynarodowych ustaleń po wojnie z Gruzją w czerwcu 2008 roku dotyczących m.in. wyprowadzenia wojsk z baz w Abchazji i Osetii Południowej. W dokumencie stwierdzono, że „częścią amerykańskiej polityki zagranicznej jest wsparcie suwerenności i integralności terytorialnej granic Gruzji" oraz „że priorytetem USA jest pokojowe rozwiązanie konfliktu na Kaukazie".
„To ważny krok w kierunku rozwoju strategicznych i partnerskich stosunków między Gruzją i USA. Senat oficjalnie wyraził swoje stanowisko, nazywając Rosję okupantem" – ogłosiło MSZ w Tbilisi w sobotnim komunikacie. Moskwa na razie nie skomentowała przyjęcia rezolucji.
Obie separatystyczne republiki poza Rosją uznają tylko Nikaragua, Wenezuela i Nauru. Drugie malutkie pacyficzne państwo, Vanuatu, odwołało akt uznania.