Reklama

Gdzie dwóch się bije, tam Izrael korzysta

Wojna domowa w Syrii doprowadziła do poważnego konfliktu między współpracującymi dotąd radykalnymi organizacjami: Hamasem i Hezbollahem. To dobra wiadomość dla Izraela.
Liban. Pogrzeb bojownika Hezbollahu, który zginął w Syrii

Liban. Pogrzeb bojownika Hezbollahu, który zginął w Syrii

Foto: AFP

– Jeżeli nasi wrogowie się zabijają, to oczywiście jest dla nas korzystne – żartuje w rozmowie z „Rz" prof. Efraim Inbar, izraelski politolog, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Begin-Sadat.

– Choć – dodaje – oni się jeszcze między sobą nie zabijają, nie ma bezpośredniego konfliktu zbrojnego między Hezbollahem i Hamasem, ale są po dwóch stronach barykady w Syrii. W przeciwieństwie do Hezbollahu Hamas tam nie walczy, choć sunnici z całego Bliskiego Wschodu ciągną do Syrii jak lunatycy, także ze strefy Gazy, może są wśród nich i hamasowcy – zastanawia się prof. Inbar.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama