– Konieczne jest, by UE wysłała Ukrainie wyraźny sygnał o gotowości pomocy. Pomoc powinna być jednak transparentna i rzeczywista. Realnie musi prowadzić do poprawy życia mieszkańców Ukrainy. Pompowanie pieniędzy w niereformowaną ukraińską gospodarkę nie będzie korzystne dla samych Ukraińców – mówi „Rz" Robert Tyszkiewicz, poseł PO.

Dla części polityków rozważania na temat konkretnych rozwiązań pomocowych są jednak przedwczesne.

– Najpierw trzeba stworzyć warunki polityczne, by ta pomoc nie została zmarnowana. Rolą takich instytucji jak Parlament Europejski, a także mocarstw takich jak USA powinno być zmuszenie Janukowycza do przeprowadzenia niesfałszowanych wyborów, które pozwolą Ukraińcom określić kierunek, w którym pójdzie ich kraj. Dopiero później będzie można tworzyć konkretne plany pomocy. Dzisiaj należy raczej zaprezentować wiarygodną ofertę wobec Ukrainy – wskazuje Jacek Kurski, eurodeputowany Solidarnej Polski.

– Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, dla jakiej Ukrainy byłaby przygotowywana międzynarodowa pomoc. Tej rządzonej przez Janukowycza czy też tej, w której naród wyłoni swoją demokratyczną reprezentację? Polska może być w przyszłości adwokatem Ukrainy na Zachodzie, ale dziś prześciganie się w pomysłach wsparcia gospodarczego i w obietnicach dobrodziejstw nie jest rzeczą sensowną – wskazuje Krzysztof Kosiński, rzecznik Klubu Parlamentarnego PSL.

Krzysztof Szczerski, poseł PiS i były wiceminister spraw zagranicznych, ostrzega przed przyjmowaniem zbyt twardego stanowiska wobec pomocy dla Ukrainy po tym, jak dojdzie tam do pozytywnych zmian politycznych.

– Czy Polska była krajem wolnym od korupcji, zreformowanym i bogatym, gdy w 1989 r. tworzono dla niej programy wsparcia takie jak Phare? Czy mamy pomóc Ukrainie w reformach czy też warunkować pomoc przeprowadzeniem reform? Myślę, że zbytnie warunkowanie pomocy obowiązkiem zmian prowadzi nas donikąd – uważa Szczerski.

Wskazuje on, że ewentualny plan wsparcia dla Ukrainy, jeśli zostanie dobrze skonstruowany, może być korzystny i dla polskiej gospodarki. – Na dobrych planach pomocowych często zyskują państwa-donatorzy, jeśli np. ich firmy biorą udział w projektach na rozbudowę infrastruktury – wskazuje Szczerski.

Pozytywnie do planu wsparcia dla Ukrainy odnosi się Polska Razem. Europoseł Paweł Kowal, szef Rady Krajowej tej formacji, jako jeden z pierwszych sformułował ideę planu Marshalla dla Ukrainy.

„Plan dla Ukrainy powinien być oparty na konkretnej pomocy finansowej. Jego istotą powinna być pomoc w zamian za demokratyzację i prawdziwą modernizację" – głosi wtorkowe oświadczenie podpisane przez Kowala i Jarosława Gowina. Ich zdaniem plan ten powinien być uzupełnieniem umowy stowarzyszeniowej UE–Ukraina.