Reklama

Emiracki pomysł na świat arabski

Nieduże państwo znad Zatoki Perskiej odgrywa ważną rolę w regionie. Choć oficjalnie tego nie chce.
Major lotnictwa Mariam al-Mansuri. Kobieta, która na F-16 realizuje emiracką politykę zwalczania dżi

Major lotnictwa Mariam al-Mansuri. Kobieta, która na F-16 realizuje emiracką politykę zwalczania dżihadystów w Iraku

Foto: AFP/HO/WAM

Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), niewielki kraj mający zaledwie 43 lata (we wtorek świętuje rocznicę), prowadzą zdecydowaną politykę bliskowschodnią, łącznie z interwencjami militarnymi w zapalnych rejonach.

– Nasze działania dowodzą, że nie mamy ambicji regionalnych – zapewnia Anwar Mohamed Gargasz, minister stanu ZEA ds. polityki zagranicznej. To, co wydaje się temu zaprzeczać, czyli wspieranie finansowe niektórych krajów arabskich i wysyłanie wojsk do innych, nazywa obroną wartości. Emiracki minister zalicza do nich ochronę państw narodowych (czemu zagrażają dżihadyści, np. z samozwańczego Państwa Islamskiego, tworzący kalifat w Syrii i Iraku), a także stabilizację i podniesienie poziomu życia.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama