O nowej propozycji protestujących mówiła w TV24 Iwona Hartwich, nie zdradziła jednak, jakie są szczegóły kompromisu.
Przypomniała jednak po raz kolejny, że spełniony przez rząd postulat (podwyższenia renty socjalnej do poziomu najniższej emerytury z ZUS - red.) nazywany przez władze pierwszym, jest w istocie drugim. Pierwszym, o który walczą protestujący, pozostaje wciąż 500 zł dodatku rehabilitacyjnego. I ten postulat pozostaje niespełniony.
Hartwich powiedziała, że protestujący opracowali trzeci projekt kompromisu i chcą go przedstawić minister Rafalskiej.
Jednocześnie stwierdziła, że są zasmuceni faktem, iż prezydentowej Agacie Kornhauser-Dudzie, która po spotkaniu z niepełnosprawnymi w Sejmie kilkadziesiąt minut rozmawiała z minister Rafalską, nie udało się przekonać szefowej resortu pracy do proponowanych przez nich zmian.
Zauważyła też, że do protestujących nie dotarły żadne informacje dotyczące efektów tej rozmowy.
Iwona Hartwich przypomniała również postawę i obietnice obecnej minister z czasów strajku niepełnosprawnych w 2014 roku.
- Te osoby miały to obiecane już w 2014 roku, kiedy pani minister Rafalska stała z nami na protestach ramię w ramię, kiedy była zatrwożona kwotą zasiłku pielęgnacyjnego 153 złote i wyrażała głęboki niepokój, że renta socjalna jest poniżej minimum socjalnego - wyjaśniała.
Iwona Hartwich zaprosiła do Sejmu wszystkich polityków PiS, którzy wypowiadali się na temat protestu niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. Stwierdziła również, że gdyby przyszedł do nich Prezes PiS, niepełnosprawni na pewno wyjaśniliby mu, "w czym tkwi problem".