Na drugim miejscu znalazł się sojusz Silna Armenia z wynikiem 23,29 proc., a trzecie miejsce zajął Blok Armenia, zdobywając 9,94 proc. poparcia. Mandaty w parlamencie uzyska również partia Kwitnąca Armenia, na którą zagłosowało 4 proc. wyborców.

Wynik osiągnięty przez ugrupowanie Paszyniana daje mu możliwość utworzenia samodzielnego rządu. Obecny premier stoi na czele gabinetu od 2018 r. i po kolejnej kadencji stanie się najdłużej urzędującym szefem rządu w historii Armenii. Choć ugrupowanie Paszyniana będzie miało mniej mandatów niż w poprzednim parlamencie, gdzie dysponowało 71 miejscami, wynik nadal stanowi wyraźne potwierdzenie poparcia dla jego polityki stopniowego uniezależniania Armenii od Rosji.

Armenia odwraca się od Rosji

Jak informuje „Financial Times”, w ostatnich latach Armenia ograniczyła swoją rolę w kierowanym przez Rosję regionalnym sojuszu wojskowym, zmniejszyła obecność rosyjskich służb bezpieczeństwa na swoich granicach oraz zacieśniła relacje z państwami Zachodu. Symbolem tego kursu było m.in. goszczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Zmiana ta doprowadziła do wyraźnego ochłodzenia relacji między Erywaniem a Moskwą. Prezydent Rosji Władimir Putin sugerował, że Armenia będzie musiała zdecydować, czy chce pozostać członkiem kierowanej przez Rosję regionalnej unii celnej, czy też kontynuować proces integracji z Unią Europejską.

Czytaj więcej

Armenia wybrała kierunek. Exit poll daje zwycięstwo partii Paszyniana

Paszynian, starający się zachować ostrożną równowagę i uniknąć otwartego konfliktu z Moskwą, szybko odniósł się do tych słów. W dniu wyborów stwierdził, że kwestia ta nie ma obecnie dla Armenii praktycznego znaczenia.

Mimo to Rosja wywierała presję na Armenię przed głosowaniem. Powołując się na względy zdrowotne i bezpieczeństwa, Moskwa ograniczyła import wielu ormiańskich produktów – od kwiatów po owoce. Był to jeden z najbardziej widocznych przykładów wykorzystania przez Rosję swojej pozycji wobec śródlądowego kraju liczącego około 3 mln mieszkańców.

Główny rywal Paszyniana, Karapetyan, który fortuny dorobił się w rosyjskiej branży budowlanej, przekonywał, że premier zbyt mocno atakował Moskwę, narażając Armenię na niepewną sytuację geopolityczną.

Proces pokojowy Armenii z Azerbejdżanem

Partia Paszyniana planuje dalsze postępy w procesie pokojowym z Azerbejdżanem. Oba państwa, które od schyłku Związku Radzieckiego stoczyły dwie duże wojny, poczyniły w ubiegłym roku historyczny krok w kierunku pokoju, parafując porozumienie w Waszyngtonie.

Baku nadal jednak domaga się usunięcia z armeńskiej konstytucji pośrednich odniesień do Górskiego Karabachu, co wymagałoby przeprowadzenia referendum.

Czytaj więcej

Erywań nie ulegnie presji Moskwy. Paszynian odrzuca pomysł referendum o UE

Bez większości dwóch trzecich Paszynian może mieć trudności z uzyskaniem zgody na takie głosowanie, co potencjalnie opóźniłoby proces pokojowy. Jego zwolennicy liczą, że doprowadzi on do otwarcia granic Armenii z Azerbejdżanem i Turcją, a w konsekwencji pobudzi handel oraz wzrost gospodarczy. Analitycy podkreślają jednak, że sam wynik wyborów można odczytywać jako wyraz poparcia dla polityki pojednania.

– Pomimo lepszego od oczekiwań wyniku opozycji było to wciąż zdecydowane i uspokajające zwycięstwo rządu oraz potwierdzenie polityki dyplomatycznego zaangażowania i normalizacji stosunków z sąsiadami – ocenił na łamach „Financial Timesa” Richard Giragosian, założyciel Regional Studies Center, niezależnego think tanku z siedzibą w Erywaniu.

Czytaj więcej

Armenia odchodzi od Rosji. Putin rzuca wszystko na szalę. Ma ostatnią szansę

Paszynian, były dziennikarz, który doszedł do władzy w 2018 r. na fali prodemokratycznych protestów znanych jako Aksamitna Rewolucja, spotyka się również z krytyką części organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Zarzucają one jego rządowi wywieranie presji na przeciwników politycznych. Jako przykład wskazują zatrzymanie sześciu kandydatów partii Silna Armenia Karapetyana dzień przed głosowaniem.