Reklama

Asertywność na zakupach - jak nie dać się oszukać promocjom

Rozmowa z Agnieszką Majchrzak, specjalistą z UOKiK
Asertywność na zakupach - jak nie dać się oszukać promocjom

Foto: Archiwum

Rz: W Polsce powstaną kolejne supermarkety, a w każdym z nich pułapki przygotowane przez specjalistów od marketingu. Jakie?

Agnieszka Majchrzak:

Zaczynają się już przy wejściu. Bierzemy duży wózek, którego wielkość sprawia wrażenie, jakbyśmy w gruncie rzeczy mało kupili. Ze sklepowych półek najłatwiej nam wziąć towar ułożony na wysokości wzroku, a to zazwyczaj towar droższy. Po tańsze produkty trzeba się schylić.

A nie zawsze się chce. Tym bardziej kiedy zakupy robimy po pracy, w drodze do domu.

I łapiemy się na kolejne niespodzianki. Często proponuje się nam towary w dużych opakowaniach, słojach czy kartonach. Klientowi wydaje się, że w środku znajdzie dużą ilość produktu, a nie zawsze tak jest. Dlatego warto czytać informacje o masie towaru na opakowaniu. Radzę też przeliczać gratisy. Nierzadko bowiem szampon kupiony w zestawie z odżywką okazuje się droższy, niż gdybyśmy kupili go oddzielnie.

Reklama
Reklama

Czy UOKiK bada takie promocje?

Wynika to z kontroli prowadzonych przez inspekcje handlowe. Zdarza się, że konsument musi do gratisu dopłacić. Poza tym kuszą nas ceny z magiczną końcówką 99 groszy. Konsument bezwiednie podczas zakupów zaokrągla ceny w dół. Myśli więc, że jak coś kosztuje 2,99 zł, to w gruncie rzeczy zapłacił 2, a nie 3 złote. Działa na nas także zapach pieczywa, wywołuje uczucie głodu i powoduje, że chętniej sięgniemy po inne towary. Z tego samego powodu przy kasach umieszcza się gumy do żucia, napoje i batoniki. Wiadomo, że kupimy je, stojąc znudzeni w długiej kolejce do kasy.

W supermarketach hostessy często rozdają za darmo próbki towaru...

To jedna z technik wywierania wpływu. Ktoś proponuje nam coś drobnego za darmo, bo wie, że będziemy czuć się wobec niego zobowiązani i kupimy potem ten produkt. Powinniśmy też uważać na przeceny. A wstydzimy się zapytać sprzedawcę np. o to, dlaczego towar jest przeceniony. Uważamy, że jak coś jest dziś przecenione o 10 zł, to jutro może wrócić do ceny sprzed promocji.

Od wielu lat dajemy się nabierać na takie sztuczki. Dlaczego?

Po prostu ciągle jesteśmy na zakupach za mało asertywni.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Społeczeństwo
Zmiana czasu na letni 2026. Kiedy przestawiamy zegarki?
Społeczeństwo
To nie był nieszczęśliwy wypadek. Kto naprawdę jest winny tragedii 19-letniego studenta
Społeczeństwo
Kto zapłacił za ewakuację Polaków z Bliskiego Wschodu? Specjalna umowa z agencją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama